Kolejne złe wieści dla Górnika. Koj kontuzjowany

30.06.2018
- Myślę, że w polskiej lidze nie ma drużyny tej klasy. 0:4 musi boleć, daje też do myślenia i pokazuje, w którym jesteśmy miejscu - powiedział trener Górnika Zabrze Marcin Brosz. Sparing z Hajdukiem Split został okupiony kontuzją Michała Koja.
Norbert Barczyk/Press Focus
Sparing z Hajdukiem Split był niezwykle cenną lekcją dla Górnika Zabrze. Przewaga Chorwatów nie podlegała dyskusji. - Oczywiście Hajduk wygrał absolutnie zasłużenie, ale tracone przez nas gole były zbyt łatwymi prezentami. Przecież trzy z czterech straciliśmy po stałych fragmentach gry, dwa bezpośrednio po rzutach wolnych. Za łatwo - przyznał trener Marcin Brosz. Drużyna ze Splitu wzięła rewanż za przegraną w marcu przy Roosevelta.

- Wtedy zagraliśmy bardzo skutecznie, naszych młodych piłkarzy "niosła" atmosfera na trybunach. Tutaj od początku mecz nie ułożył się po naszej myśli, bo gola straciliśmy w zasadzie po pierwszym strzale Hajduka. Potem mieliśmy problem, by "wejść" w mecz. Piłkarsko Hajduk jest dziś po prostu lepszym zespołem od nas. Myślę, że w polskiej lidze nie ma drużyny tej klasy. 0:4 musi boleć, daje też do myślenia i pokazuje, w którym jesteśmy miejscu. Dwa razy w tym roku zagraliśmy mecze kontrolne, o jakich jeszcze rok-dwa lata temu Górnik mógł tylko marzyć. To jest ogromny kapitał dla naszych młodych piłkarzy i można tylko podziękować kibicom, że udało im się  doprowadzić do takich spotkań. Swoją drogą nie ma przypadku w tym, że Hajduk sprzedaje swoich piłkarzy za 5-7 milionów euro - powiedział trener zabrzan.

Urazu w czasie meczu nabawił się Michał Koj. Jeśli potwierdzą się wstępne diagnozy, obrońca wypadnie z gry w pierwszym spotkaniu z Zarią Balti, a może także z rewanżu. - Na szczęście ta kontuzja nie jest poważna, ale przez 2-3 tygodnie Michał być może wypadnie z gry. To oczywiście strata, bo nie mamy zbyt dużego pola manewru. Mam nadzieję, że "Koju" szybko dojdzie do siebie. Z powodu pewnej dolegliwości nie zagrał też Rafał Wolsztyński, ale on już od poniedziałku powinien być gotowy do treningu - wyjaśnił Brosz.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również