Kolejne trzęsienie ziemi na Roosevelta?
02.11.2009
Kiepskie wyniki w ostatnich kolejkach i niezbyt dobra atmosfera w klubie mogą doprowadzić do następnej burzy na Roosevelta. - Na pewno będą zmiany - zapowiedział po porażce z Widzewem Łódź prezes rady nadzorczej Górnika Zabrze, Michael Muller. Największe pretensje kierowane są w stronę piłkarzy. Wiele wskazuje, że część z nich może pożegnać się z klubem już w zimowym okienku transferowym.
Kto jest pierwszy w kolejce? Chyba Damian Gorawski, którego szkoleniowiec "Trójkolorowych" bez skrupułów posłał w piątek na trybuny, bowiem "Gora" zapytany, o to, czy z Widzewem jest w stanie zagrać na sto procent, odpowiedział, że raczej nie. Trener stwierdził więc, że nie chce go widzieć na treningach. Zaznaczmy, że Gorawski był najsłabszym zawodnikiem podczas wewnętrznej gierki, którą rozegrano na środowych zajęciach. - Stylu niektórych piłkarzy nie można tolerować - powiedział na pomeczowej konferencji Ryszard Komornicki.
Jednak szkoleniowiec również nie może być spokojny o swoją posadę. Jeszcze przed spotkaniem z łodzianami pojawiły się informacje, że na jego miejsce przygotowywany jest Artur Płatek. Ten był obecny podczas piątkowego pojedynku. Komornicki jest całą sytuacją zbulwersowany. - W tym tygodniu musi się wiele wyjaśnić. Jeśli jest już szykowany mój następca, to chciałbym to usłyszeć - irytował się "Koko".
Coraz słabszą pozycję w klubie wydaje się też mieć prezes Jędrzej Jędrych. - Chyba trochę się w tym wszystkim pogubił - można usłyszeć w środowisku piłkarskim. Pytanie, czy właściciel Górnika, firma Allianz Polska, po raz drugi w przeciągu kilkunastu miesięcy zdecyduje się na rewolucję? Pierwsza nie przyniosła spodziewanego efektu. Z Górnika odeszli trener Ryszard Wieczorek, dyrektor sportowy Krzysztof Hetmański i prezes Ryszard Szuster. Pomimo wielu zmian, zabrzanie nie zdołali obronić się przed spadkiem do I ligi.
Kto jest pierwszy w kolejce? Chyba Damian Gorawski, którego szkoleniowiec "Trójkolorowych" bez skrupułów posłał w piątek na trybuny, bowiem "Gora" zapytany, o to, czy z Widzewem jest w stanie zagrać na sto procent, odpowiedział, że raczej nie. Trener stwierdził więc, że nie chce go widzieć na treningach. Zaznaczmy, że Gorawski był najsłabszym zawodnikiem podczas wewnętrznej gierki, którą rozegrano na środowych zajęciach. - Stylu niektórych piłkarzy nie można tolerować - powiedział na pomeczowej konferencji Ryszard Komornicki.
Jednak szkoleniowiec również nie może być spokojny o swoją posadę. Jeszcze przed spotkaniem z łodzianami pojawiły się informacje, że na jego miejsce przygotowywany jest Artur Płatek. Ten był obecny podczas piątkowego pojedynku. Komornicki jest całą sytuacją zbulwersowany. - W tym tygodniu musi się wiele wyjaśnić. Jeśli jest już szykowany mój następca, to chciałbym to usłyszeć - irytował się "Koko".
Coraz słabszą pozycję w klubie wydaje się też mieć prezes Jędrzej Jędrych. - Chyba trochę się w tym wszystkim pogubił - można usłyszeć w środowisku piłkarskim. Pytanie, czy właściciel Górnika, firma Allianz Polska, po raz drugi w przeciągu kilkunastu miesięcy zdecyduje się na rewolucję? Pierwsza nie przyniosła spodziewanego efektu. Z Górnika odeszli trener Ryszard Wieczorek, dyrektor sportowy Krzysztof Hetmański i prezes Ryszard Szuster. Pomimo wielu zmian, zabrzanie nie zdołali obronić się przed spadkiem do I ligi.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów