Kogo "Górale" chcieliby w półfinale? Jeden Legię, drugi "Kolejorza"

17.03.2011
- Po wyeliminowaniu Wisły Kraków i to w takim meczu, choćby w następnej rundzie przyjechał do nas zespół z Premiership, kibice biliby nam brawo nawet o porażce - mówił Robert Kasperczyk.
Już tylko cztery drużyny mają szansę na zdobycie Pucharu Polski. Legia Warszawa, Lech Poznań, Lechia Gdańsk oraz Podbeskidzie Bielsko-Biała. Równo z końcowym gwizdkiem sędziego Marcina Borskiego w meczu z Wisłą rozpoczęły się spekulacje na temat tego, który z rywali byłby dla "Górali" najlepszy.

- Zdecydowanie życzyłbym sobie Legię Warszawa - marzył Tomasz Górkiewicz, strzelec drugiej bramki dla bielszczan. Inne preferencje miał Dariusz Kołodziej. - Chciałbym, żebyśmy zagrali z Lechem Poznań - powiedział.

Lechii Gdańsk nie wymienił nikt. Byłby to rywal nie dość że niewygodny, to mniej medialny, a i podróż na drugi koniec Polski nie uśmiechałaby się i piłkarzom, i kibicom. - Gdybyśmy trafili nawet na zespół z Premiership, to może i byśmy przegrali, ale dostalibyśmy brawa od kibiców - trzeźwo zauważył Kasperczyk. Po przejściu Wisły wszystko, co do tej pory wydawało się nierealne, nagle staje się możliwe do wcielenia w życie.

Wymagań co do przeciwnika nie ma też Piotr Koman. - Na kogokolwiek byśmy trafili, i tak będziemy się starać o finał Pucharu Polski - podkreślił środkowy pomocnik.
autor: Michał Trela

Przeczytaj również