Kłopoty scementują drużynę Górnika?

17.07.2009
Spadek z ligi, kontuzje zawodników i ostatnio śmierć młodego Kamila Wereszczyńskiego. - Wierzę, że te wszystkie nieszczęścia scementują piłkarzy i zrealizujemy założony cel - mówi Ryszard Komornicki.
Drużyna Górnika wyjechała na krótkie zgrupowanie do Wisły. - Ostatnie dni są dla nas bardzo trudne. Po śmierci jednego z naszych zawodników trudno było nam normalnie trenować. Dlatego dobrze, że pojechaliśmy do Wisły, gdzie możemy w spokoju przygotowywać się do początku ligowych rozgrywek - uważa szkoleniowiec Górnika. - Po spadku z ekstraklasy niektórym graczom nie jest łatwo. Najpierw musimy sami sobie pomóc, bo nikt inny tego za nas nie zrobi. Wierzę, że te wszystkie nieszczęścia scementują piłkarzy i zrealizujemy założony cel, jakim jest powrót do ekstraklasy - dodaje.
 
W ostatnich dniach zabrzanie szlifowali stałe fragmenty gry. - Nikt nas nie podgląda, więc spokojnie pracujemy nad tym istotnym elementem piłkarskiego rzemiosła. W wielu spotkaniach może on być kluczowy do osiągnięcia korzystnego rezultatu - twierdzi "Koko".
 
W sobotę "Trójkolorowi" udadzą się do Krakowa, by rozegrać sparing z Cracovią. - Podróż autokarem przy takiej pogodzie nie jest może zbyt dobra, ale konfrontacja z silnym rywalem powinna zaprocentować w lidze. W jakiej formie jesteśmy? Powiem po kilku pierwszych kolejkach - uśmiecha się Komornicki.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również