Kłopoty bogactwa Górnika. Czy będą zmiany?

29.07.2017
O ile przed poprzednią kolejką nie było problemów z wytypowaniem wyjściowej "11" Górnika Zabrze, tak w spotkaniu z ROW-em 1964 Rybnik kilku zawodników dało jasny sygnał, że bez obaw można dać im szansę także w meczu z Wisłą Kraków.
Łukasz Laskowski/Press Focus
W meczu z Legią Warszawa i Jagiellonią Białystok trener Górnika Zabrze posłał do boju takie same "11". W spotkaniu z ROW-em zmian było mnóstwo - z ligowego składu od pierwszej minuty grał tylko Dani Suarez. Reszta odpoczywała i przyglądała się, jak ich zmiennicy... pokazują, że też dają radę. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że w środę rywal był z niższej ligi, ale większość z grających udowodniła, że śmiało można na nich postawić także i w ekstraklasie.

Czyste konto zachował Wojciech Pawłowski, a powracający po dłuższej przerwie Dariusz Pawłowski pokazał, że jest alternatywą na prawej obronie. Nikt się nie spodziewa, by mieli zagrać dzisiaj, ale 90 minut rozegrał Szymon Matuszek, dla którego był to pierwszy występ po dwumiesięcznej pauzie. Skoro kapitan jest w 100% zdrowy, to trudno wyobrazić sobie, by siedział na ławce. Z drugiej jednak strony, dotychczasowa para środkowych pomocników (Maciej Ambrosiewicz i Szymon Żurkowski) spisywała się bardzo dobrze i nie dawała powodów, by ich sadzać na ławce.

- Bardzo się cieszę, że Szymon zagrał. Trochę się zastanawialiśmy, czy to już ten moment. Może 20 minut, może 30, ale sam Szymon powiedział, że chce się sprawdzić przez 90 minut. Jest doświadczony, mamy do niego zaufanie. Szacunek za takie podejście, ale to pokazuje też, jaka jest u nas atmosfera, jak każdy chce grać - mówił o Matuszku na oficjalnej stronie Górnika trener Brosz.

Najaktywniejszy w spotkaniu z ROW-em był Konrad Nowak, równie sporo zamieszania w ofensywie stwarzał Rafał Wolsztyński. Jego zmiennik - Marcin Urynowicz - strzelił efektowną bramkę, która przypieczętowała awans zabrzan do kolejnej rundy. Pozytywne występy zanotowali też David Ledecky i Erik Grendel. Który z piłkarzy najbardziej spodobał się trenerowi?

- Takich szczegółów oczywiście nie zdradzę, ale z kilku zawodników byłem bardzo zadowolony - przyznał Brosz. - Mamy w kadrze ponad 20 piłkarzy, każdy z nich jest tak samo potrzebny. W treningu, w meczu, w końcu dla rywalizacji, bez której nie ma rozwoju. Zagraliśmy dwa trudne mecze ligowe, przed nami kolejny, więc była okazja, by zagrali piłkarze grający mniej lub do tej pory wcale. Okazja doskonała, bo rywal był wymagający, mecz derbowy i o stawkę, a nic tak nie rozwija jak gra. Spisali się dobrze, choć oczywiście były fragmenty lepsze i słabsze. Ważne, że w meczu chcemy grać to, co ćwiczymy na zajęciach. To oczywiście nie zawsze wychodzi, ale trzeba być konsekwentnym. A kto uważnie ogląda mecz, ten widział, że pomysł jest podobny zawsze, kiedy Górnik wychodzi na boisko - skomentował szkoleniowiec.

Górnik Zabrze - Wisła Kraków
Sobota, 20:30

Przypuszczalny skład
Loska - Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj - Kądzior, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Ł. Wolsztyński, Angulo.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również