Kłopot bogactwa w ROW-ie przed Chojniczanką. Kogo wybierze Wieczorek?
11.03.2013
Sam piłkarz, który w zimowym okienku transferowym podpisał z rybnickim klubem półroczny kontrakt, jest usatysfakcjonowany tym, co pokazał na boisku. - Myślę, że zagrałem dobrze, bo nie straciliśmy bramki - przyznaje 31-letni zawodnik, który w piątek tworzył parę stoperów z młodszym o dziesięć lat Jakubem Steuerem. Rzeczywiście, do postawy byłego zawodnika m.in. Górnika Zabrze i Odry Wodzisław nie można było mieć większych zastrzeżeń. Poradził sobie w debiucie, kierując defensywą złożoną głównie z graczy, którzy mają niewiele ponad 20 lat. Bramkarz Daniel Kajzer i lewy obrońca Daniel Kutarba urodzili się bowiem w 1992 roku. 23 lata ma Marek Krotofil, który wystąpił na prawej stronie.
Z gry Błażeja Radlera w pierwszym meczu zadowolony jest trener Ryszard Wieczorek. - Błażej lepiej prezentuje się od momentu, kiedy zeszliśmy ze sztucznej murawy, gdzie wysocy zawodnicy mają problem z przyczepnością. Jest dobrze przygotowany do rundy, nadrobił zaległości, jakie miał przychodząc do nas, zredukował wagę. Muszę mu wystawić wysoką notę - mówi szkoleniowiec Energetyka ROW Rybnik.
W najbliższy piątek zespół z Gliwickiej podejmie u siebie wicelidera tabeli - Chojniczankę Chojnice. Roland Buchała przyznał, że drużynę interesują tylko zwycięstwa. Wiadomo jednak, że rybniczanie będą chcieli przede wszystkim nie przegrać u siebie z goniącym ich rywalem. Dobra informacja jest taka, że Wieczorek będzie mógł już skorzystać z Marcina Grolika i bardzo doświadczonego Sławomira Szarego, których z występu przeciwko ekipie z Kluczborka wyeliminowały żółte kartki. Jesienią obaj byli kluczowymi zawodnikami ROW-u. Szary zagrał we wszystkich meczach, w pełnym wymiarze czasowym. Grolik spędził na murawie 180 minut mniej.
Trenera zielono-czarnych będzie miał spory dylemat, jak z bogactwa wśród graczy defensywnych, zestawić linię obrony, która poradzi sobie z Chojniczanką, która w ofensywie radzi sobie równie dobrze jak jego drużyna. - W tygodniu będzie rywalizacja wśród piłkarzy. Ona jeszcze nikomu nie zaszkodziła - mówi Wieczorek. - Może być i tak, że przeciwko Chojniczance zagra cała trójka: "Grolo", Sławek i Błażej - kończy.
Z gry Błażeja Radlera w pierwszym meczu zadowolony jest trener Ryszard Wieczorek. - Błażej lepiej prezentuje się od momentu, kiedy zeszliśmy ze sztucznej murawy, gdzie wysocy zawodnicy mają problem z przyczepnością. Jest dobrze przygotowany do rundy, nadrobił zaległości, jakie miał przychodząc do nas, zredukował wagę. Muszę mu wystawić wysoką notę - mówi szkoleniowiec Energetyka ROW Rybnik.
W najbliższy piątek zespół z Gliwickiej podejmie u siebie wicelidera tabeli - Chojniczankę Chojnice. Roland Buchała przyznał, że drużynę interesują tylko zwycięstwa. Wiadomo jednak, że rybniczanie będą chcieli przede wszystkim nie przegrać u siebie z goniącym ich rywalem. Dobra informacja jest taka, że Wieczorek będzie mógł już skorzystać z Marcina Grolika i bardzo doświadczonego Sławomira Szarego, których z występu przeciwko ekipie z Kluczborka wyeliminowały żółte kartki. Jesienią obaj byli kluczowymi zawodnikami ROW-u. Szary zagrał we wszystkich meczach, w pełnym wymiarze czasowym. Grolik spędził na murawie 180 minut mniej.
Trenera zielono-czarnych będzie miał spory dylemat, jak z bogactwa wśród graczy defensywnych, zestawić linię obrony, która poradzi sobie z Chojniczanką, która w ofensywie radzi sobie równie dobrze jak jego drużyna. - W tygodniu będzie rywalizacja wśród piłkarzy. Ona jeszcze nikomu nie zaszkodziła - mówi Wieczorek. - Może być i tak, że przeciwko Chojniczance zagra cała trójka: "Grolo", Sławek i Błażej - kończy.
Polecane
II liga