Klątwa Jacka Grembockiego trwa. "20 lat i może już wystarczy"

29.08.2013
- Kiedy odchodziłem z Zabrza, powiedziałem prezesom, że jeśli nic się nie zmieni, to dziesięć lat nie zagrają w pucharach. Ta klątwa trwa już 20 lat. Może wystarczy? - mówi Jacek Grembocki.
Trener i były piłkarz Górnika Zabrze oraz Lechii Gdańsk, porównał oba zespoły przed zbliżającym się meczem. Zabrzanie teraz stawiają na bardziej doświadczonych piłkarzy niż gdańszczanie. - Adam Nawałka wiele razy pokazał, że jak ma zdolnego młodziaka, to daje mu szansę. Milik, Skorupski... Widać teraz takich chłopaków w Zabrzu nie ma, a w Lechii są, co wiemy od dłuższego czasu. To powinno być dla Górnika sygnałem ostrzegawczym. Kluby nie będące finansowymi krezusami muszą szkolić, a kopalnie dziś już zabrzan nie finansują - mówi Grembocki.

Gra Górnika jednak mu się podoba. - Podoba mi się gra Górnika, ale w decydujących momentach zawodzi. Myślę o całej wiośnie, kiedy na puchary był praktycznie skazany, a do nich nie awansował. Nie był w stanie postawić "kropki nad i". Trzeba być jednak w środku, by znać tego przyczyny. Na pewno ciężko tworzyć zespół, kiedy trwa budowa stadionu i cały czas trzeba spłacać długi. Nie ma komfortu i poczucia stabilizacji, ale sami zobaczyli w poprzednim sezonie, jak - mimo wszystko - blisko byli Europy. Niech próbują teraz - podkreśla autor klątwy.

Jego zdaniem najciekawiej zapowiadają się starcia Prejuce'a Nakoulmy i Deleu. - Obaj są w znakomitej formie. Inna rzecz, że Lechia ma lepszego piłkarza. To Matsui. Dał Lechii dostojność, kulturę, a słyszę od ludzi oglądających treningi, że jest lepszy niż pokazuje to na razie w grze. Wielu dziwi się, że trafił do Gdańska, bo powinien grać w klubie z wyższej półki. Nie miałbym przeciwko, żeby po meczu wciąż było dwóch liderów - koczy Grembocki.
źródło: Sport

Przeczytaj również