"Kilka klubów w Ekstraklasie może nam pozazdrościć takiego meczu"
16.05.2017
62. Śląski Klasyk ma niezwykle duży ciężar gatunkowy. GKS Katowice po przegranej z Sandecją Nowy Sącz co prawda wciąż jest w czubie, ale tyle samo punktów - 50 - mają też Olimpia Grudziądz i Zagłębie Sosnowiec. Wigry Suwałki mają o jeden mniej, a Miedź Legnica i Chojniczanka Chojnice o dwa. To pokazuje, jakie ogromne znaczenie może mieć ewentualne potknięcie w Zabrzu.
Zadaniem GieKSy będzie utrzymać się w czołówce, a dzisiejsze spotkanie ma być... zapowiedzią tego, co katowiczanie chcą mieć na co dzień za kilka miesięcy. - Dla nas to wielkie święto. Patrząc na miejsce w tabeli, dla nas jest to również przedsmak klimatu ekstraklasowego. Gra na pełnym stadionie z bardzo dobrą drużyną. Jestem pewien, że będzie to bardzo dobre, emocjonujące spotkanie. Kilka klubów w Ekstraklasie może nam pozazdrościć takiego meczu - podkreślił trener Jerzy Brzęczek, który w przeszłości grał w Górniku Zabrze. - Bardzo się cieszę, że mogę gościć na tym stadionie. Ten klub dla mnie wiele znaczył - przyznał.
Pewnie gdyby Górnik tracił więcej punktów do GieKSy - a traci cztery - to pojawiałyby się głosy o "śląskiej solidarności". Po dwóch ostatnich - bardzo udanych - spotkaniach, w których zabrzanie zdobyli sześć punktów i strzelili 10 bramek, "Trójkolorowi" chcą iść za ciosem. Choć o tym, czy jeszcze ten sezon można uratować, nikt nie chce głośno mówić.
- Chcemy kontynuować to, co od pewnego czasu robimy - żywiołowa "gra na tak". Zależy nam na tym, żeby nie tylko na trybunach była wspaniała otoczka, ale również na boisku było widowisko godne tego meczu. Nie żyjemy tym, co było w Olsztynie. Tematem wiodącym są derby. Chcemy się przygotować jak najlepiej, żeby zadowolić naszych sympatyków - podkreślił trener Marcin Brosz, jasno dając do zrozumienia, że jego zespół nie zamierza zmieniać taktyki, którą obrał w poprzednich spotkaniach. Taka gra powoduje jednak to, że pojawiają się też błędy. - Dwa ostatnie mecze były z polotem, ale nie wystrzegaliśmy się dużej liczby błędów. Są one spowodowane tym, że młodość ma różne oblicza - dodaje szkoleniowiec.
GKS ma małą przewagę już na starcie - swój mecz domowy rozgrywał w piątek. Górnik z kolei grał dzień później, w dodatku daleko od domu. Katowiczanie ostatnio znacznie lepiej radzą sobie na wyjazdach niż przy Bukowej (10 punktów w 4 meczach), ale też trzeba pamiętać, że zabrzanie w swoim ostatnim pojedynku przed własną publicznością strzelili aż 6 goli, a przy Roosevelta tej wiosny poległy już Sandecja Nowy Sącz czy Olimpia Grudziądz.
Po meczu ze Stomilem kilku piłkarzy Górnika jest poobijanych, ale większych urazów nie ma. Jedynym zawodnikiem GKS-u, który ma kontuzję jest Tomasz Wisio.
Górnik Zabrze - GKS Katowice
Wtorek, 20:30
Przypuszczalne składy
Górnik: Loska - Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Olszewski - Ł. Wolsztyński, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Angulo, Ledecky.
GKS: Nowak - Czerwiński, Kamiński, Pielorz, Garbacik - Foszmańczyk, Sapała, Zejdler, D. Abramowicz - Prokić, Lebedyński.
Zadaniem GieKSy będzie utrzymać się w czołówce, a dzisiejsze spotkanie ma być... zapowiedzią tego, co katowiczanie chcą mieć na co dzień za kilka miesięcy. - Dla nas to wielkie święto. Patrząc na miejsce w tabeli, dla nas jest to również przedsmak klimatu ekstraklasowego. Gra na pełnym stadionie z bardzo dobrą drużyną. Jestem pewien, że będzie to bardzo dobre, emocjonujące spotkanie. Kilka klubów w Ekstraklasie może nam pozazdrościć takiego meczu - podkreślił trener Jerzy Brzęczek, który w przeszłości grał w Górniku Zabrze. - Bardzo się cieszę, że mogę gościć na tym stadionie. Ten klub dla mnie wiele znaczył - przyznał.
Pewnie gdyby Górnik tracił więcej punktów do GieKSy - a traci cztery - to pojawiałyby się głosy o "śląskiej solidarności". Po dwóch ostatnich - bardzo udanych - spotkaniach, w których zabrzanie zdobyli sześć punktów i strzelili 10 bramek, "Trójkolorowi" chcą iść za ciosem. Choć o tym, czy jeszcze ten sezon można uratować, nikt nie chce głośno mówić.
- Chcemy kontynuować to, co od pewnego czasu robimy - żywiołowa "gra na tak". Zależy nam na tym, żeby nie tylko na trybunach była wspaniała otoczka, ale również na boisku było widowisko godne tego meczu. Nie żyjemy tym, co było w Olsztynie. Tematem wiodącym są derby. Chcemy się przygotować jak najlepiej, żeby zadowolić naszych sympatyków - podkreślił trener Marcin Brosz, jasno dając do zrozumienia, że jego zespół nie zamierza zmieniać taktyki, którą obrał w poprzednich spotkaniach. Taka gra powoduje jednak to, że pojawiają się też błędy. - Dwa ostatnie mecze były z polotem, ale nie wystrzegaliśmy się dużej liczby błędów. Są one spowodowane tym, że młodość ma różne oblicza - dodaje szkoleniowiec.
GKS ma małą przewagę już na starcie - swój mecz domowy rozgrywał w piątek. Górnik z kolei grał dzień później, w dodatku daleko od domu. Katowiczanie ostatnio znacznie lepiej radzą sobie na wyjazdach niż przy Bukowej (10 punktów w 4 meczach), ale też trzeba pamiętać, że zabrzanie w swoim ostatnim pojedynku przed własną publicznością strzelili aż 6 goli, a przy Roosevelta tej wiosny poległy już Sandecja Nowy Sącz czy Olimpia Grudziądz.
Po meczu ze Stomilem kilku piłkarzy Górnika jest poobijanych, ale większych urazów nie ma. Jedynym zawodnikiem GKS-u, który ma kontuzję jest Tomasz Wisio.
Górnik Zabrze - GKS Katowice
Wtorek, 20:30
Przypuszczalne składy
Górnik: Loska - Wolniewicz, Kopacz, Suarez, Olszewski - Ł. Wolsztyński, Matuszek, Żurkowski, Kurzawa - Angulo, Ledecky.
GKS: Nowak - Czerwiński, Kamiński, Pielorz, Garbacik - Foszmańczyk, Sapała, Zejdler, D. Abramowicz - Prokić, Lebedyński.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów