Kiedyś nie przebił się w Górniku, teraz przypomni się jako kapitan Arki

09.03.2011
Dekadę temu Maciej Szmatiuk starał się przebić do składu Górnika. - Nie spodziewałem się wtedy, że zostanie kapitanem ligowej drużyny - mówi Mieczysław Agafon, dziś skaut zabrzan.
W rundzie jesiennej sezonu 2000/01 Szmatiuk był w kadrze pierwszego zespołu Górnika m.in. razem z dzisiejszym dyrektorem sportowym Andrzejem Orzeszkiem. Trenerem zabrzan był wówczas Waldemar Fornalik, a głównymi postaciami zespołu Michał Probierz, Grzegorz Lekki, Adam Kompała, Piotr Gierczak, Jacek Wiśniewski czy Andrzej Bledzewski.

Nic więc dziwnego, że 20-letniemu Szmatiukowi trudno było przebić się do wyjściowego składu. Wobec braku szans na grę przeniósł się na pięć lat do Piasta Gliwice, a później na kolejny rok do Koszarawy Żywiec, gdzie spotkał znajomych z Górnika, zaczynającego karierę trenerską Brosza, i wówczas dyrektora sportowego Mieczysława Agafona. - To był zawsze solidny zawodnik. Przyznam szczerze, że nie myślałem wtedy, że Maciek zostanie w przyszłości kapitanem ligowej drużyny. Ale to jest przykład na to, że ciężka praca i wytrwałość w dążeniu do celu popłacają - mówi Agafon, dziś skaut Górnika.

Z Żywca Szmatiuk powędrował za Broszem do Podbeskidzia Bielsko-Biała, gdzie po dwóch latach udanych występów zainteresowała się nim Arka Gdynia. W swoim drugim sezonie występów w Arce Szmatiuk został jej kapitanem.
źródło: Górnik Zabrze

Przeczytaj również