"Kiedy pierwsi zdobywamy bramkę, jesteśmy trudni do zatrzymania"
26.09.2011
- Rozegraliśmy dobry mecz. Kiedy pierwsi zdobywamy bramkę, to jesteśmy trudni do zatrzymania. Zmiany w składzie były podyktowane kartkową pauzą Mateusza Kupczaka. Pozostawienie Krzysztofa Bizackiego na ławce miało trzy powody. Po pierwsze, w trakcie tygodnia narzekał na ból w kolanie, po drugie w coraz lepszej dyspozycji jest Damian Furczyk, a po trzecie doskonale pamiętałem ile wejście Krzyśka dało drużynie w II połowie pucharowego meczu z Elaną Toruń. To wszystko dało nam trzecie zwycięstwo z rzędu - tłumaczy Piotr Mandrysz.
Z kolei Andrzej Polak, szkoleniowiec gości, niepowodzenie tłumaczył ubytkami personalnymi. - Brakowało kontuzjowanego Michała Bachora, a Tomasz Drąg w trakcie rozgrzewki stwierdził, że nie da rady grać. Absencja Tomka Damrata - przy obniżce formy Rolanda Buchały - spowodowała, że nie mieliśmy siły ognia. Każda zmiana w trakcie gry była osłabieniem, co miało odbicie w wyniku - uważa Polak.
Z kolei Andrzej Polak, szkoleniowiec gości, niepowodzenie tłumaczył ubytkami personalnymi. - Brakowało kontuzjowanego Michała Bachora, a Tomasz Drąg w trakcie rozgrzewki stwierdził, że nie da rady grać. Absencja Tomka Damrata - przy obniżce formy Rolanda Buchały - spowodowała, że nie mieliśmy siły ognia. Każda zmiana w trakcie gry była osłabieniem, co miało odbicie w wyniku - uważa Polak.
Polecane
II liga