Kiedy Górnik Zabrze zagra w Gliwicach? Nie tak prędko...
05.07.2011
Im bliżej początku rozgrywek ligowych, tym więcej pytań. Już wiadomo, że do tego czasu budowa nowej areny w Zabrzu się nie rozpocznie. To poniekąd wyklucza problem z miejscem, gdzie grać będzie Górnik. Poniekąd...
Najwięcej mówiło się o grze "trójkolorowych" w Gliwicach. Zbyt szybko to jednak nie nastąpi, gdyż przy ul. Okrzei trzeba jeszcze zainstalować system monitoringu i identyfikacji kibiców. A to zostanie wprowadzone dopiero we wrześniu.
"Górnikom" pozostaje zacząć sezon na nieruszonym dotąd stadionie w Zabrzu. Przy 10- tysięcznej publice, jak miało to miejsce rok temu? Nic z tych rzeczy. - Drugi raz wszystkie służby odpowiedzialne za wydanie zgody na organizowanie u nas meczów przy wyższej frekwencji nie pójdą Górnikowi na rękę - mówi kierownik ds. bezpieczeństwa, Tomasz Milewski.
Z tego wynika, że na trybunach przy ul. Roosevelta zasiąść będzie mogło zaledwie 3500 widzów. To mało, ale... - Dziś gra przy 10- tysiącach kibiców wiązałaby się już z bardzo wysokimi nakładami finansowymi, których nie ma sensu ponosić, skoro, jeśli nie za dwa miesiące, to nieco później, ale budowa się zacznie. I to od sektorów, które teraz wymagałyby naprawdę dużych inwestycji - dodaje Mlewicz.
Najwięcej mówiło się o grze "trójkolorowych" w Gliwicach. Zbyt szybko to jednak nie nastąpi, gdyż przy ul. Okrzei trzeba jeszcze zainstalować system monitoringu i identyfikacji kibiców. A to zostanie wprowadzone dopiero we wrześniu.
"Górnikom" pozostaje zacząć sezon na nieruszonym dotąd stadionie w Zabrzu. Przy 10- tysięcznej publice, jak miało to miejsce rok temu? Nic z tych rzeczy. - Drugi raz wszystkie służby odpowiedzialne za wydanie zgody na organizowanie u nas meczów przy wyższej frekwencji nie pójdą Górnikowi na rękę - mówi kierownik ds. bezpieczeństwa, Tomasz Milewski.
Z tego wynika, że na trybunach przy ul. Roosevelta zasiąść będzie mogło zaledwie 3500 widzów. To mało, ale... - Dziś gra przy 10- tysiącach kibiców wiązałaby się już z bardzo wysokimi nakładami finansowymi, których nie ma sensu ponosić, skoro, jeśli nie za dwa miesiące, to nieco później, ale budowa się zacznie. I to od sektorów, które teraz wymagałyby naprawdę dużych inwestycji - dodaje Mlewicz.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów