"Kiedy Górnik Zabrze przegra? Jak zagra z Ruchem Chorzów!"
08.10.2012
Jakie wrażenia po Derbikach?
- No właśnie, Derbiki! Zapomniałem o tym wspomnieć na antenie... Mecz był fajny, bo było dużo bramek. Arek Milik show do pewnego momentu. Piękne bramki, jedna ładniejsza od drugiej. Szkoda Podbeskidzia, ale mimo wszystko, nie zasłużyło, by zdobyć choćby punkt. Górnik grał fajnie, swobodnie. Piłkarze byli pewni siebie, bez żadnego obciążenia podeszli do spotkania.
Po piłkarzach Podbeskidzia było widać, że są w dołku i mają spętane nogi. Nie brali odpowiedzialności za swoje poczynania. Nawet jak była okazja do strzału, to szukali podań. Piotr Malinowski najbardziej mi się rzucił w oczy, ale podobnie było z innymi. Można było chociaż spróbować dać szansę bramkarzowi, by popełnił błąd. Szukali dziwnych rozwiązań. Zakotwiczą na dwa tygodnie na dole tabeli. Podejrzewam, że nie jest to łatwy czas dla trenera Roberta Kasperczyka i jego zawodników.
Ocena kadrowiczów?
- Milik, na antenie powiedziałem, że - może to za wielkie słowa - rośnie nam nowy Włodzimierz
Lubański. Łukasz Skorupski poprawnie, aczkolwiek kilka nerwowych interwencji w ostatnich minutach miał. Mogły się one skończyć drugą bramką dla Podbeskidzia i bardzo nerwową końcówką. Adam Danch też poprawnie. Nie miał za dużo pracy. Dopiero w końcowych fragmentach gospodarze rzucili wszystko na jedną kartę. Nie chcę za bardzo oceniać. Dostali powołania, a za tymi decyzjami to już mądrzejsi ode mnie ludzie stoją. Większość fachowców chyba się z tym zgodzi, że cała trójka na boisku wywalczyła nominacje.
Kto będzie w stanie zatrzymać Górnik w tym sezonie?
- Mam nadzieję, że Ruch Chorzów za trzy tygodnie. W następnej kolejce Górnik gra z Koroną Kielce. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie przegra u siebie. Będzie faworytem tej potyczki i piłkarze będą chcieli zaksięgować kolejne trzy punkty. A przy Cichej, w Wielkich Derbach Śląska - już nie Derbikach - może się zdarzyć wszystko. Wydaje mi się, że jeśli zabrzanie w dalszym ciągu będą niepokonani, to jest duża szansa, że przegrają pierwsze spotkanie w Chorzowie.
Kto na dzisiaj jest faworytem Wielkich Derbów Śląska?
- Górnik przyjedzie w roli faworyta, ale nie wiadomo, jak będzie po ósmej kolejce. Większość fachowców uważa, że to zespół najładniej grający w piłkę, obok Polonii Warszawa, w lidze. To zabrzanie potwierdzili w Bielsku. Super akcje, bez przyjęcia, z "klepki". Goli mogło być więcej. Milik miał poprzeczkę, Prejuce Nakoulma też się pokazał. Richard Zajac puścił trzy bramki, ale musiał się sporo natrudzić, żeby obronić inne uderzenia. Mogło być wyżej i nikt nie mógłby mieć o to pretensje

Rafał Rusek/Pressfocus
Górnik gra fajną, ofensywną piłkę, z dużym rozmachem. Na skrzydłach szaleją Paweł Olkowski z Nakoulmą. W środku mają poukładane, Mariusz Przybylski z Bartoszem Iwanem są niewidoczni, ale skuteczni. Olo Kwiek robi swoje, daje dobre, prostopadłe piłki. Zespół bez gwiazd - chociaż teraz jedną gwiazdę trzeba zauważyć w osobie Milika. To solidna drużyna, tracąca bardzo mało bramek, a dużo strzelająca. Bardzo fajnie to wygląda.
- No właśnie, Derbiki! Zapomniałem o tym wspomnieć na antenie... Mecz był fajny, bo było dużo bramek. Arek Milik show do pewnego momentu. Piękne bramki, jedna ładniejsza od drugiej. Szkoda Podbeskidzia, ale mimo wszystko, nie zasłużyło, by zdobyć choćby punkt. Górnik grał fajnie, swobodnie. Piłkarze byli pewni siebie, bez żadnego obciążenia podeszli do spotkania.
Po piłkarzach Podbeskidzia było widać, że są w dołku i mają spętane nogi. Nie brali odpowiedzialności za swoje poczynania. Nawet jak była okazja do strzału, to szukali podań. Piotr Malinowski najbardziej mi się rzucił w oczy, ale podobnie było z innymi. Można było chociaż spróbować dać szansę bramkarzowi, by popełnił błąd. Szukali dziwnych rozwiązań. Zakotwiczą na dwa tygodnie na dole tabeli. Podejrzewam, że nie jest to łatwy czas dla trenera Roberta Kasperczyka i jego zawodników.
Ocena kadrowiczów?
- Milik, na antenie powiedziałem, że - może to za wielkie słowa - rośnie nam nowy Włodzimierz
Lubański. Łukasz Skorupski poprawnie, aczkolwiek kilka nerwowych interwencji w ostatnich minutach miał. Mogły się one skończyć drugą bramką dla Podbeskidzia i bardzo nerwową końcówką. Adam Danch też poprawnie. Nie miał za dużo pracy. Dopiero w końcowych fragmentach gospodarze rzucili wszystko na jedną kartę. Nie chcę za bardzo oceniać. Dostali powołania, a za tymi decyzjami to już mądrzejsi ode mnie ludzie stoją. Większość fachowców chyba się z tym zgodzi, że cała trójka na boisku wywalczyła nominacje.Kto będzie w stanie zatrzymać Górnik w tym sezonie?
- Mam nadzieję, że Ruch Chorzów za trzy tygodnie. W następnej kolejce Górnik gra z Koroną Kielce. Zaryzykuję stwierdzenie, że nie przegra u siebie. Będzie faworytem tej potyczki i piłkarze będą chcieli zaksięgować kolejne trzy punkty. A przy Cichej, w Wielkich Derbach Śląska - już nie Derbikach - może się zdarzyć wszystko. Wydaje mi się, że jeśli zabrzanie w dalszym ciągu będą niepokonani, to jest duża szansa, że przegrają pierwsze spotkanie w Chorzowie.
Kto na dzisiaj jest faworytem Wielkich Derbów Śląska?
- Górnik przyjedzie w roli faworyta, ale nie wiadomo, jak będzie po ósmej kolejce. Większość fachowców uważa, że to zespół najładniej grający w piłkę, obok Polonii Warszawa, w lidze. To zabrzanie potwierdzili w Bielsku. Super akcje, bez przyjęcia, z "klepki". Goli mogło być więcej. Milik miał poprzeczkę, Prejuce Nakoulma też się pokazał. Richard Zajac puścił trzy bramki, ale musiał się sporo natrudzić, żeby obronić inne uderzenia. Mogło być wyżej i nikt nie mógłby mieć o to pretensje

Rafał Rusek/Pressfocus
Górnik gra fajną, ofensywną piłkę, z dużym rozmachem. Na skrzydłach szaleją Paweł Olkowski z Nakoulmą. W środku mają poukładane, Mariusz Przybylski z Bartoszem Iwanem są niewidoczni, ale skuteczni. Olo Kwiek robi swoje, daje dobre, prostopadłe piłki. Zespół bez gwiazd - chociaż teraz jedną gwiazdę trzeba zauważyć w osobie Milika. To solidna drużyna, tracąca bardzo mało bramek, a dużo strzelająca. Bardzo fajnie to wygląda.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów