Kibice Ruchu Chorzów nie będą mogli pojechać na finał Pucharu Polski?

17.04.2012
Niedzielna głupota chuliganów Ruchu Chorzów może mieć dalekie reperkusje. Choćby takie, że kibice "Niebieskich" nie będą mogli obejrzeć na żywo finału Pucharu Polski. A jest takie ryzyko...
W środę i czwartek zbiera się zarząd PZPN, który będzie zastanawiał się nad tym, czy fani Ruchu powinni mieć możliwość wejścia na stadion w Kielcach. Niektórzy obawiają się bowiem powtórki z zeszłorocznego finału Pucharu Polski, gdy doszło do starć fanów Lecha Poznań i Legii Warszawa.

- Trochę obawiam się finałowego meczu, ale mogę zapewnić, że jako współorganizator jesteśmy dobrze przygotowani na przyjęcie kibiców - twierdzi Mirosław Malinowski, prezes Świętokrzyskiego Związku Piłki Nożnej i członek zarządu piłkarskiej centrali. - Gdyby w finale znalazła się Wisła, wtedy byłoby gorzej ze względu na antagonizmy pomiędzy fanami z Krakowa a sympatykami Korony Kielce - dodaje.

 - Fani obu drużyn będą rozdzieleni. Na stadionie będzie ochrona, a wokół niego policja. Ma nam również pomagać straż miejska. Nasz stadion jest bezpieczny. Nie można jednak wykluczyć tego, że podczas środowo-czwartkowego zarządu PZPN zostanie podjęta decyzja zakazująca przyjazdu fanom Ruchu. Chociaż wątpię w to - oświadcza Malinowski.

A co jeśli przydzielone 3100 biletów trafi w ręce kibiców Ruchu? - Jeśli to nastąpi, to mam nadzieję, że Ruch sprawdzi dokładnie do kogo trafią bilety i w Kielcach nie pojawią się osoby, które w niedzielę zamiast dopingować swoim zachowaniem drużynie przeszkadzały - twierdzi Robert Dybka, pełnomocnik zarządu Korony Kielce ds. bezpieczeństwa na stadionie.

Dariusz Smagorowicz, prezes Ruchu, oświadcza jednak, że nie ma takiego ryzyka. - Udało nam się już zidentyfikować kilka osób, które brały udział w awanturach. To nie są kibice Ruchu, ale osoby, które rzadko przychodzą na stadion przy ulicy Cichej. W tym tygodniu ustalimy, w jaki sposób rozprowadzimy wejściówki na puchar - kończy prezes "Niebieskich".
źródło: SportSlaski.pl/Przegląd Sportowy

Przeczytaj również