"Kibice powinni dać każdemu szansę, a nie wprowadzać napiętą atmosferę"
12.11.2013
Zdaniem Szarmacha, Wieczorkowi będzie w Zabrzu bardzo trudno. - Już słychać, że zagra pod wielką presją. Kibice powinni dać każdemu szansę, a nie wprowadzać tak napiętą atmosferę przed debiutem trenera. Byłem tym zaskoczony. Po co? Przecież on też będzie robił wszystko, by Górnik wygrywał - podkreśla były reprezentant Polski.
Wieczorek przejmuje zabrzański zespół na pozycji wicelidera, jednak ciężko będzie walczyć o europejskie puchary. - Przed nim w tabeli jest tylko Legia, a kibicom po poprzednim sztabie zostały niesamowite mecze ze Śląskiem czy Wisłą. Wieczorek od porównań nie ucieknie. Z jednej strony potrzebuje wsparcia, z drugiej sam jestem ciekaw, jaki ma pomysł na ten zespół. Najważniejsze to nie zepsuć! A może jeszcze dołożyć coś od siebie, bo przecież każdy ma swój pomysł na grę i drużynę - dodaje Szarmach.
Nowemu trenerowi zadanie powinien ułatwić fakt, że cały zespół jest w znakomitej formie, na czele z napastnikiem Mateuszem Zacharą. - Świetnie się rozwija. Był w cieniu Milika, nie miał pewnego miejsca w składzie, zaczęto mu liczyć, ile czasu nie strzelił gola... To napastnikowi nigdy nie pomaga, bo nie ma w jego grze ryzyka i automatyzmu. Teraz strzela gole, a to dodaje pewności siebie. Ma charakter, walczy, jest silny, zadziorny, dobrze trzyma się na nogach, świetnie reaguje po stracie piłki. Myślę, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Wieczorek przejmuje zabrzański zespół na pozycji wicelidera, jednak ciężko będzie walczyć o europejskie puchary. - Przed nim w tabeli jest tylko Legia, a kibicom po poprzednim sztabie zostały niesamowite mecze ze Śląskiem czy Wisłą. Wieczorek od porównań nie ucieknie. Z jednej strony potrzebuje wsparcia, z drugiej sam jestem ciekaw, jaki ma pomysł na ten zespół. Najważniejsze to nie zepsuć! A może jeszcze dołożyć coś od siebie, bo przecież każdy ma swój pomysł na grę i drużynę - dodaje Szarmach.
Nowemu trenerowi zadanie powinien ułatwić fakt, że cały zespół jest w znakomitej formie, na czele z napastnikiem Mateuszem Zacharą. - Świetnie się rozwija. Był w cieniu Milika, nie miał pewnego miejsca w składzie, zaczęto mu liczyć, ile czasu nie strzelił gola... To napastnikowi nigdy nie pomaga, bo nie ma w jego grze ryzyka i automatyzmu. Teraz strzela gole, a to dodaje pewności siebie. Ma charakter, walczy, jest silny, zadziorny, dobrze trzyma się na nogach, świetnie reaguje po stracie piłki. Myślę, że jeszcze nie powiedział ostatniego słowa.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów