Kilka dni temu górnicy obchodzili swoje święto. W związku z tym kibice zabrzańskiego klubu w czasie meczu z Lechią Gdańsk zaprezentowali oprawę , w której przypomnieli postać Alojzego Piontka.
Kibice Górnika podczas meczu z Lechią uczcili pamięć o Alojzym Piontku
10.12.2012
"Alojzy Piontek był górnikiem kopalni Mikulczyce-Rokitnica w Zabrzu. 23 marca 1971 roku jego i osiemnastu współpracowników przysypał zawał chodnika na pokładzie 508 (780 metrów pod ziemią). Ośmiu górników uratowano już w parę godzin po katastrofie, z pozostałych jedenastu Alojzy Piontek przeżył jako jedyny. W zawalonym na długości 70 m chodniku został przyciśnięty styliskiem od łopaty. Przepiłował je blaszką od lampki górniczej i przeczołgał się do nieprzysypanej niszy, w której przetrwał siedem dni" - przypomina oficjalny serwis internetowy Górnika Zabrze.
Do wielkiej rangi wśród kibiców Górnika urosła wymiana zdań wyciągniętego z zawalonego chodnika górnika z ratownikami, bowiem pierwszą sprawą, o którą Piontek spytał niosących go noszowych było spotkanie Górnika Zabrze z Manchesterem City. Górnik przyznał, że chciałby się wybrać na mecz rozstrzygający o awansie do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów, a ratownicy odpowiedzieli, że on już się odbył.
- Powiedzieli mi: "Alojz, oni już zdążyli drugi mecz przegrać!". A jo sie myśloł, że minyło od jednego do trzech dni, a nie tydziyń! - opowiadał po latach Alojzy Piontek. W szpitalu górnika, który stał się symbolem kibicowskiego oddania, odwiedziła klubowa delegacja. Piontek spotkał się ze Stanisławem Oślizło, Włodzimierzem Lubańskim, Henrykiem Loską i inż. Franciszkiem Gładychem.
W ostatnich latach życia Piontek ciężko chorował na pylicę, zmarł w wieku 70 lat, 29 października 2005 roku. Został pochowany na cmentarzu w Zabrzu-Rokitnicy.
Do wielkiej rangi wśród kibiców Górnika urosła wymiana zdań wyciągniętego z zawalonego chodnika górnika z ratownikami, bowiem pierwszą sprawą, o którą Piontek spytał niosących go noszowych było spotkanie Górnika Zabrze z Manchesterem City. Górnik przyznał, że chciałby się wybrać na mecz rozstrzygający o awansie do półfinału Pucharu Zdobywców Pucharów, a ratownicy odpowiedzieli, że on już się odbył.
- Powiedzieli mi: "Alojz, oni już zdążyli drugi mecz przegrać!". A jo sie myśloł, że minyło od jednego do trzech dni, a nie tydziyń! - opowiadał po latach Alojzy Piontek. W szpitalu górnika, który stał się symbolem kibicowskiego oddania, odwiedziła klubowa delegacja. Piontek spotkał się ze Stanisławem Oślizło, Włodzimierzem Lubańskim, Henrykiem Loską i inż. Franciszkiem Gładychem.
W ostatnich latach życia Piontek ciężko chorował na pylicę, zmarł w wieku 70 lat, 29 października 2005 roku. Został pochowany na cmentarzu w Zabrzu-Rokitnicy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów