"Każdy punkt jest na wagę złota i trzeba go szanować"

06.08.2011
- Karnego nie było na pewno. Sędzia dał się nabrać - ocenia kluczową dla wczorajszego meczu Górnika z Widzewem sytuację obrońca zabrzańskiej drużyny, Paweł Olkowski.
- Biegłem koło Michała. Asekurowałem go. Karny trochę naciągany. Trudno, takie rzeczy się zdarzają - rozkłada ręce Olkowski. Z 11 metrów celnie trafił Łukasz Broź, przez co "Trójkolorowi" stracili kolejne dwa punkty.

No właśnie, stracili dwa, czy zyskali jedno "oczko"? - Każdy punkt jest na wagę złota i trzeba go szanować. Powtórzyło się spotkanie z Wrocławia. Mieliśmy okazję do strzelenia na 2-0 i zakończyć spotkanie z trzema punktami. A tak, to Widzew miał nadzieję na zdobycie bramki i w końcu im się udało - ocenia zawodnik.

Po stracie bramki gospodarze nie rzucili się do zmasowanych ataków. Momentami to nawet goście przeważali i stwarzali sobie groźne sytuacje. - Po wyrównaniu nie otworzyliśmy się, bo nie przegrywaliśmy. W pamięci mieliśmy poprzedni mecz Widzewa z Wisłą Kraków, gdzie łodzianie stracili gola w ostatnich fragmentach spotkania i też stracili punkty - przypomina Olkowski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również