"Każdy kto skazuje Ruch na pożarcie nie rozumie idei sportu"
21.08.2013
W piątkowy wieczór przy Roosevelta Górnik Zabrze i Ruch Chorzów staną do 99. Wielkich Derbów Śląska. Oba zespoły w tabeli dzieli różnica pięciu punktów, ale ta na boisku nie ma być widoczna. - Do każdego rywala podchodzimy z szacunkiem i tym razem też nie będę oryginalny. Każdy kto mówi, że drużyna rywala nie ma szans na dobry wynik ten nie rozumie idei sportu - mówi Adam Nawałka, trener zabrzan.
- Moi zawodnicy wiedzą, że choćby nie wiem jak się starali, to żadne starania nie przyznają nam punktów przed meczem. Takie buńczuczne zapowiedzi i toczenie medialnych wojenek być może niektórym się podoba, ale ja chcę tego unikać. Moja etyka trenerska nie pozwala mi na to, żeby już dzielić punkty. Mecze derbowe maja piękną historię i należy się im szacunek - podkreśla szkoleniowiec górniczej jedenastki.
Nawałka ucieka od porównań Wielkich Derbów Śląska ze Świętą Wojną, jaka ma miejsce w Krakowie między Wisłą i Cracovią. - Musimy do tych meczów podchodzić z należną im rangą i szacunkiem. Zarówno derby Śląska, jak derby Krakowa to wielkie derby. Nie ma sensu się licytować, które z nich są większe, a na pewno ja nie będę tego robił. Takie dywagacje to święte prawo dziennikarzy i kibiców - przekonuje doświadczony trener.
- Mam świadomość, że zawodnicy przed derbami rozgrywają te mecze już w głowach. Jestem przekonany, że ani z naszej strony, ani ze strony Ruchu Chorzów nie zabraknie na boisku serducha. Te mecze wysuwają na pierwszy plan wartości sportowe i są z natury bardzo emocjonującymi wydarzeniami. Wierzę, że w piątek będzie podobnie i nikt nie wyjdzie ze stadionu zawiedziony - wskazuje opiekun drużyny 14-krotnych mistrzów Polski.
- Moi zawodnicy wiedzą, że choćby nie wiem jak się starali, to żadne starania nie przyznają nam punktów przed meczem. Takie buńczuczne zapowiedzi i toczenie medialnych wojenek być może niektórym się podoba, ale ja chcę tego unikać. Moja etyka trenerska nie pozwala mi na to, żeby już dzielić punkty. Mecze derbowe maja piękną historię i należy się im szacunek - podkreśla szkoleniowiec górniczej jedenastki.
Nawałka ucieka od porównań Wielkich Derbów Śląska ze Świętą Wojną, jaka ma miejsce w Krakowie między Wisłą i Cracovią. - Musimy do tych meczów podchodzić z należną im rangą i szacunkiem. Zarówno derby Śląska, jak derby Krakowa to wielkie derby. Nie ma sensu się licytować, które z nich są większe, a na pewno ja nie będę tego robił. Takie dywagacje to święte prawo dziennikarzy i kibiców - przekonuje doświadczony trener.
- Mam świadomość, że zawodnicy przed derbami rozgrywają te mecze już w głowach. Jestem przekonany, że ani z naszej strony, ani ze strony Ruchu Chorzów nie zabraknie na boisku serducha. Te mecze wysuwają na pierwszy plan wartości sportowe i są z natury bardzo emocjonującymi wydarzeniami. Wierzę, że w piątek będzie podobnie i nikt nie wyjdzie ze stadionu zawiedziony - wskazuje opiekun drużyny 14-krotnych mistrzów Polski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów