Katowice dumne z Kowalczyk
22.02.2009
Przez ostatnie dni nasza biegaczka przysporzyła wiele radości wszystkim Polakom. W czwartek zdobyła brązowy medal, a w sobotę została mistrzynią świata. Szczególne powody do zadowolenia mają jednak władze katowickiego AWF-u. - Justyna reprezentuje barwy naszego klubu, ale jest również naszą studentką. Co więcej, bardzo dobrą studentką. Stąd powody do dumy mamy podwójne - nie kryje zadowolenia prorektor, a zarazem prezes klubu.
Wysokie miejsca zajmowane przez Justynę Kowalczyk pokazują, że należy do grona najlepszych w tej dyscyplinie. Adam Zając chce jednak podkreślić, że biegaczka nie tylko jest uzdolniona sportowo, ale również naukowo. - Potrafi doskonale połączyć sport wyczynowy na najwyższym poziomie z edukacją. Jest to niezwykle trudne zadanie. Ponad pół roku, a często nawet więcej, spędza poza granicami Polski - zaznacza.
Aby mistrzowie mogli zdobywać wyższe wykształcenie, uczelnia musi wyjść im na przeciw. - Warunki atmosferyczne nie pozwalają na szlifowanie formy w kraju. Stworzyliśmy bardzo dobre możliwości dla tych sportowców z najwyższej półki. Jako pierwszy z AWF-ów wprowadziliśmy indywidualny program nauczania. Wówczas studenci mogą sobie sami programować tok studiowania. Ustalają terminy z prowadzącymi i w momencie, kiedy są na miejscu, wywiązują się ze swoich obowiązków zaliczeniowych i egzaminacyjnych. Ta procedura znacznie ułatwia możliwość kształcenia się i nie koliduje z przygotowaniami do wielkich imprez - wyjaśnia prorektor.
W sobotę przed Kowalczyk otworzy się kolejna szansa na zdobycie medalu. - Myślę, że w biegu na 30 km Justyna stanie ponownie na podium. Ma doskonałą wytrzymałość, lubi ten dystans. Szanse na sukces są ogromne. Trzymamy za nią kciuki - kończy Zając.
Wysokie miejsca zajmowane przez Justynę Kowalczyk pokazują, że należy do grona najlepszych w tej dyscyplinie. Adam Zając chce jednak podkreślić, że biegaczka nie tylko jest uzdolniona sportowo, ale również naukowo. - Potrafi doskonale połączyć sport wyczynowy na najwyższym poziomie z edukacją. Jest to niezwykle trudne zadanie. Ponad pół roku, a często nawet więcej, spędza poza granicami Polski - zaznacza.
Aby mistrzowie mogli zdobywać wyższe wykształcenie, uczelnia musi wyjść im na przeciw. - Warunki atmosferyczne nie pozwalają na szlifowanie formy w kraju. Stworzyliśmy bardzo dobre możliwości dla tych sportowców z najwyższej półki. Jako pierwszy z AWF-ów wprowadziliśmy indywidualny program nauczania. Wówczas studenci mogą sobie sami programować tok studiowania. Ustalają terminy z prowadzącymi i w momencie, kiedy są na miejscu, wywiązują się ze swoich obowiązków zaliczeniowych i egzaminacyjnych. Ta procedura znacznie ułatwia możliwość kształcenia się i nie koliduje z przygotowaniami do wielkich imprez - wyjaśnia prorektor.
W sobotę przed Kowalczyk otworzy się kolejna szansa na zdobycie medalu. - Myślę, że w biegu na 30 km Justyna stanie ponownie na podium. Ma doskonałą wytrzymałość, lubi ten dystans. Szanse na sukces są ogromne. Trzymamy za nią kciuki - kończy Zając.
Polecane
Sporty zimowe