Kasperczak na wylocie

03.06.2009
Czas Henryka Kasperczaka na Roosevelta dobiega chyba końca. Nikt oficjalnie tego nie powie, ale już od jakiegoś czasu trwają poszukiwania jego następcy. Na liście życzeń jest Marcin Brosz.
- Wariant spadku przerabialiśmy ponad tydzień przed zakończeniem sezonu - zdradza prezes Górnika Zabrze, Jędrzej Jędrych. - Musieliśmy być przygotowani na każdą ewentualność. Teraz potrzebujemy trochę czasu na przeanalizowanie i podjęcie najlepszych w tym momencie decyzji - dodaje.

Trener z wielkim nazwiskiem i niemałymi sukcesami zawiódł w Zabrzu na całej linii. Trudno oczekiwać, aby pozostał na stanowisku, po tym jak spadł z ligi otrzymując niemal bezgraniczne zaufanie. Transfery nie zapewniły utrzymania.  Niewypałem było szczególnie ściągnięcie Damiana Gorawskiego, który częściej się leczył niż był na murawie. - Nie może być tak, że zawodnik z najwyższym kontraktem w ogóle nie występuje i nie interesuje się wynikami zespołu! - grzmi Jacek Wiśniewski, obecnie zawodnik GKS-u Jastrzębie, odnośnie plotek,  że Gorawski w trakcie meczu w Łodzi z ŁKS-em robił zakupy w największym śląskim centrum handlowym.

Zaskakująca była cierpliwość trenera do Pawła Strąka. Ten nie opuścił wiosną nawet jednej minuty, choć przez wielu obserwatorów i ekspertów był uznawany za najsłabsze ogniwo zespołu. - W niektórych meczach od początku występowaliśmy w dziesięciu - mówi osoba blisko związana z klubem.

Nie jest tajemnicą, że już kilka kolejek przed końcem rozgrywek zaczęto rozglądać się za nowym szkoleniowcem. Na Roosevelta padały nazwiska głównie byłych zawodników tego klubu. Michał Probierz i Marcin Brosz to trenerzy, których z chęcią sprowadziliby właściciele i działacze "Trójkolorowych". W środę o 11:30, podczas konferencji prasowej, dowiemy się najprawdopodobniej, że Kasperczak odchodzi i kto będzie jego ewentualnym następcą.

Bardzo spokojnie do spadku podchodzi prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik. - Nie można się załamywać, tylko trzeba po prostu jeszcze mocniej popracować - pocieszała zaraz po spotkaniu z Polonią Warszawa pracowników klubu. Jeszcze w tym roku ma rozpocząć się budowa nowego stadionu na około 32 tysiące miejsc.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również