"Kara dla Górnika? Zaskakująco wysoka!"
13.01.2015
Przypomnijmy, że klub otrzymał 263 tysiące złotych kary. O taką sumę od lipca do listopada Górnik przekroczył nałożony limit kosztów wynagrodzeń. Przy Roosevelta spodziewano się kary, ale... - Nie ukrywam, że jej wysokość jest dla nas zaskakująco wysoka - mówi Tomasz Młynarczyk, który przyznaje, że nie udało się dotrzymać zakładanych prognoz. Dlaczego? Bo w klubie są piłkarze, którzy podpisywali kontrakty w poprzednich latach.
- Zakładaliśmy, że latem tego roku 2-3 z nich pożegnamy, co zmniejszyłoby koszty wydawane na pierwszy zespół mniej więcej do kwoty podanej w prognozie. Nie udało się tego zrobić, co nie znaczy, że Górnik nie wykonał żadnej pracy w tym zakresie. W ciągu roku suma wydawana na płace piłkarzy została zmniejszona o dwa miliony - argumentuje przewodniczący Rady Nadzorczej.
Górnik ma pięć dni na odwołanie.
- Zakładaliśmy, że latem tego roku 2-3 z nich pożegnamy, co zmniejszyłoby koszty wydawane na pierwszy zespół mniej więcej do kwoty podanej w prognozie. Nie udało się tego zrobić, co nie znaczy, że Górnik nie wykonał żadnej pracy w tym zakresie. W ciągu roku suma wydawana na płace piłkarzy została zmniejszona o dwa miliony - argumentuje przewodniczący Rady Nadzorczej.
Górnik ma pięć dni na odwołanie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów