Kapitan Górnika: Trzeci gol to był już "gwóźdź do trumny"

19.03.2011
Górnik poległ w Wielkich Derbach Śląska. Zabrzanie nie szukają usprawiedliwienia w warunkach pogodowych. - One były takie same zarówno dla Ruchu, jak i dla nas - mówi Adam Banaś.
Początek spotkania nie zapowiadał wysokiej porażki Górnika. - W pierwszych minutach to my dyktowaliśmy warunki. Z biegiem czasu to się niestety zmieniło - przyznaje kapitan Górnika.

Można było odnieść wrażenie, że chorzowianom bardziej zależało na zwycięstwie, co udowodnili w drugiej części gry. Górnik z kolei po przerwie ani razu nie zagroził bramce Matko Perdijica. - Po pierwszym golu gospodarze nabrali pewności siebie. Trzeci gol to był już "gwóźdź do trumny" - smuci się Banaś.

Po meczach rozgrywanych w takich warunkach, jakie były w Chorzowie, piłkarze przegranego zespołu lubią zwalać winę właśnie na aurę i złe boisko. Kapitan Górnika jednak porażki dopatruje się w czym innym. - Warunki były takie same dla Ruchu jak i dla nas. Przegraliśmy wyłącznie sportową walką. Musimy gorycz porażki przyjąć na siebie. Mamy na to dwa tygodnie - kończy obrońca.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również