Kapitan Górnika: Ten wynik jest gorszy niż rok temu. Wtedy był wstyd...

14.09.2011
W zeszłym roku Górnik Zabrze przegrał z Lechią w Gdańsku 1-5. Teraz było tylko 1-2. Można więc gorzko powiedzieć, że jest postęp, ale... Adam Banaś uważa, że teraz drużyna czuje się gorzej niż rok temu.
- Wtedy Lechia była lepsza w każdym elemencie. Taki wynik to wstyd, ale musieliśmy posypać głowy popiołem i przyjąć go z pokorą. Teraz? Przez 45 minut byliśmy lepsi, stworzyliśmy więcej okazji, w doliczonym czasie mieliśmy słupek, straciliśmy gola na 1-2 po jednak problematycznym karnym. Byliśmy po meczu wściekli - nie ukrywa kapitan zabrzan.

Zawodnicy Adama Nawałka w drugiej połowie meczu na PGE Arenie wyraźnie osłabli i oddali inicjatywę. Banaś twierdzi jednak, że jemu i jego kolegom nie zabrakło sił. - Pamiętajmy, że na boisku jest rywal, który też wyciąga wnioski. Lechia to kolejny przeciwnik, który po przerwie zaczął grać inaczej. Mieliśmy wtedy kłopot. Ale to są detale. Ktoś się odrobinę spóźni z kryciem, jedna czy druga decyzja jest podjęta zbyt późno - mówi.

Obrońca sam przyznaje, że "zawalił" przy pierwszym goli. - Biorę go na siebie. Źle wybiłem piłkę, wprost pod nogi rywala, któremu dodatkowo wyszedł kapitalny strzał. Był to jednak okres, kiedy piłka zbyt często wracała pod naszą bramkę. Wtedy o błąd zdecydowanie łatwiej. Kiedy są na boisku trudniejsze momenty i rywal zaczyna dominować, mamy kłopot z utrzymaniem się przy piłce, wybiciem go z rytmu... To też sztuka, by takie chwile przeżyć bez strat. Nam nie zawsze to wychodzi i dorobek całego meczu idzie z dymem... - kończy Adam Banaś.
źródło: Sport

Przeczytaj również