Kapitan Górnika: "Prawda okazała się brutalna"

01.06.2009
- Zawaliliśmy cały rok. Ten ostatni mecz nie był dla nas porażką, lecz klęską - ocenia Sebastian Nowak, dziś bramkarz zabrzan, który sześć lat temu spadł z Ruchem Chorzów.
[url=http://www.sportslaski.pl/Na-dzis-Gornik-nadal-z-Kasperczakiem-lecz-z-mniejszym-budzetem,sport-slaski,8669,info.html][b]Górnik nadal z Kasperczakiem, ale z mniejszym budżetem >[/b][/url]

Po sobotnim meczu z Polonią Warszawa w szatni zabrzan panowała grobowa cisza. - Każdy z nas miał świadomość, że przegraliśmy nie tylko ostatnie spotkanie, ale cały sezon. Byliśmy i nadal będziemy ogromnie przygnębieni. Po zejściu z boiska nikt nie "wyrzucił" z siebie nawet słowa. Dopiero trener po konferencji powiedział nam kilka zdań, ale zachowamy je dla siebie - opowiada Nowak, który nie odkrył słońca, że zaważyła jesień. - Zdobyliśmy wtedy tylko dziewięć punktów. Przez cały czas musieliśmy gonić rywali. Myśleliśmy, że nam się to w końcu uda. Prawda okazała się jednak brutalna i do pozostania w lidze pozostało nam trzech "oczek". To dla nas wszystkich wielki dramat - smuci się.

[url=http://www.sportslaski.pl/Kto-odpowiada-za-kleske-Gornika-Zabrze,sport-slaski,8654,info.html][b]Kto odpowiada za klęskę Górnika >[/b][/url]

Nowakowi najbardziej żal jest kibiców. Dla tych w sobotę zabrakło biletów i trzeba było "dorobić" ponad dwa tysiące prowizorycznych wejściówek z pieczątką klubową. Stadion był tak przepełniony, że ochrona postanowiła otworzyć dwa sektory buforowe. - Nie zostaje mi nic innego, jak w imieniu swoim i drużyny bardzo mocno przeprosić fanów za to, co zrobiliśmy w tych rozgrywkach. Chciałbym im także podziękować za wspieranie nas od początku do samego końca. Oni zawsze będą w ekstraklasie! My ze swojej strony zrobimy wszystko, aby za rok do niej powrócić - zapowiada kapitan.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również