Kapitan Górnika chwali trenera. "Nie pozwalał nam przestać wierzyć"
25.05.2010
Dla niego nie był to łatwy sezon. Całą rundę jesienną leczył groźną kontuzję ścięgna Achillesa. - Po takich urazach niektórzy zawodnicy się nie podnoszą. Ja zakasałem rękawy i przepracowałem bardzo solidnie okres przygotowawczy - przypomina. - Po tego typu kontuzji na początku jest obawa, że jeszcze się coś wydarzy. Jednak z każdym kolejnym meczem nabiera się pewności siebie - dodaje. Ze zdrowiem zawodnika wszystko już jest w porządku i może on w spokoju przygotowywać się do kolejnych spotkań. - Forma może nie jest jeszcze optymalna, ale zadowalająca. Chciałbym ją jeszcze lepiej zbudować na nowy sezon - tłumaczy Banaś, lecz przy Roosevelta i tak zauważają, że Górnik zaczął grać zdecydowanie lepiej, kiedy parę stoperów znów zaczął tworzyć z Michałem Pazdanem.
- Nasza gra obronna zaczyna wyglądać bardzo dobrze. Musimy to utrzymać do końca sezonu. Wierzymy nawet w same komplety punktów. Nie po to ostatnio zainkasowaliśmy sporo oczek, żeby teraz to zaprzepaścić - zaznacza Pazdan. On dobrze pamięta rundę jesienną, w której nie brakowało goryczy. W pewnym momencie niektórzy nawet skreślili drużynę z Zabrza. Ta jednak przetrwała kryzys i w ostatnich meczach udowodniła, że to właśnie jej należy się ekstraklasa. - Mieliśmy moment kryzysu. Było ciężko, ale udało nam się wyjść z tego dołka. Duża w tym zasługa trenera, który nawet na moment nie pozwalał nam przestać wierzyć. Mówiliśmy sobie, że nic nie jest stracone - wspomina Banaś.
Niewątpliwie przerwa spowodowana katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem pomogła Górnikowi. Po wznowieniu rozgrywek jeszcze nie przegrał, a odniósł niezwykle cenne zwycięstwa w Szczecinie i w Łodzi. - Dwa tygodnie dobrej pracy przyniosło efekty. Fajnie, że nikt nie spuścił głowy i nie poddał się. Pokazaliśmy swój charakter i dziś jesteśmy na drugim miejscu. Tworzymy kolektyw. Idziemy w dobrym kierunku. Potwierdziliśmy swoją grą, że zasługujemy na awans - mówi "Banan".
Przed zabrzanami spotkanie z Wartą Poznań. Zwycięstwo w nim będzie oznaczało, że w przyszłym sezonie nie będzie trzeba już jeździć do Ząbek czy Łęcznej. - Teraz wystarczy postawić tylko "kropkę nad i” - przyznaje obrońca, ale zaznacza, że nikt w szatni nie czuje się już zawodnikiem ekstraklasy. - Nie ma problemu z koncentracją. Jesteśmy zdeterminowani. Wiemy, że tej szansy nie możemy wypuścić. Gramy przed własną publicznością i chcemy przypieczętować awans - dodaje.
- Nasza gra obronna zaczyna wyglądać bardzo dobrze. Musimy to utrzymać do końca sezonu. Wierzymy nawet w same komplety punktów. Nie po to ostatnio zainkasowaliśmy sporo oczek, żeby teraz to zaprzepaścić - zaznacza Pazdan. On dobrze pamięta rundę jesienną, w której nie brakowało goryczy. W pewnym momencie niektórzy nawet skreślili drużynę z Zabrza. Ta jednak przetrwała kryzys i w ostatnich meczach udowodniła, że to właśnie jej należy się ekstraklasa. - Mieliśmy moment kryzysu. Było ciężko, ale udało nam się wyjść z tego dołka. Duża w tym zasługa trenera, który nawet na moment nie pozwalał nam przestać wierzyć. Mówiliśmy sobie, że nic nie jest stracone - wspomina Banaś.
Niewątpliwie przerwa spowodowana katastrofą lotniczą pod Smoleńskiem pomogła Górnikowi. Po wznowieniu rozgrywek jeszcze nie przegrał, a odniósł niezwykle cenne zwycięstwa w Szczecinie i w Łodzi. - Dwa tygodnie dobrej pracy przyniosło efekty. Fajnie, że nikt nie spuścił głowy i nie poddał się. Pokazaliśmy swój charakter i dziś jesteśmy na drugim miejscu. Tworzymy kolektyw. Idziemy w dobrym kierunku. Potwierdziliśmy swoją grą, że zasługujemy na awans - mówi "Banan".
Przed zabrzanami spotkanie z Wartą Poznań. Zwycięstwo w nim będzie oznaczało, że w przyszłym sezonie nie będzie trzeba już jeździć do Ząbek czy Łęcznej. - Teraz wystarczy postawić tylko "kropkę nad i” - przyznaje obrońca, ale zaznacza, że nikt w szatni nie czuje się już zawodnikiem ekstraklasy. - Nie ma problemu z koncentracją. Jesteśmy zdeterminowani. Wiemy, że tej szansy nie możemy wypuścić. Gramy przed własną publicznością i chcemy przypieczętować awans - dodaje.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów