Kapitan GKS-u Tychy: Od następnej kolejki musimy zacząć wygrywać

01.09.2012
Skuteczność cały czas jest bolączką beniaminka z Tychów. Gdyby gracze GKS-u mieli dziś instynkt zabójców, cieszyliby się z pierwszego zwycięstwa. - Naszą piętą achillesową jest skuteczność - wzdychają.
- Był to kolejny mecz, który powinniśmy byli wygrać, a zaledwie zremisowaliśmy i dlatego po pięciu meczach mamy zaledwie jeden punkt - mówi Łukasz Kopczyk. Gra gospodarzy rozczarowała tym bardziej, że od 80.minuty grali z przewagą jednego zawodnika. W drugiej połowie ofensywa GKS-u radziła sobie już o wiele lepiej po wejściu na boisko Krzysztofa Bizackiego. - Na pewno „ Bizak” i „Rocky” mają duże doświadczenie i dzięki temu zepchnęliśmy Polonię do defensywy w drugiej połowie meczu - dodaje.

- Chłopaki dobrze rozgrywali piłki, ich zagrania przynosiły kolejne sytuacje bramkowe, które mieliśmy w tym meczu, ale ich nie wykorzystaliśmy – mówi Kopczyk . - Na plus można zapisać tylko stworzone sytuacje bramkowe . Z kolei naszą pietą achillesowa była skuteczność w tym meczu - twierdzi kapitan tyszan.

 Teraz beniaminek pojedzie na mecz z Sandecją. - To bardzo ciężki teren, lecz niestety w I lidze nie ma łatwych meczów. Dziś mamy tylko jeden punkt . W Nowym Sączu będziemy musieli zacząć już wygrywać - kończy.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również