Kapitan GKS-u Tychy: Nikt nie zabrania obrońcom strzelać goli
06.09.2012
- Po ostatnim gwizdku o zadowoleniu nie mogło być mowy. Radość z wyczekiwanego debiutu w I lidze nie jest pełna. Co z tego, że I liga nie okazała się dla mnie osobiście taka straszna. Byłbym zadowolony, gdybyśmy wygrali, a to wcale nie oznacza pretensji do dwóch formacji odpowiadających za ofensywę. Obrońcom nikt nie zabrania strzelania goli, a nawet gdy rywale bronią się całym zespołem, to obowiązkiem defensorów jest wsparcie pomocników i napastników - tłumaczy.
Kopczyk żałuje, bo GKS ma po pięciu kolejkach zaledwie trzy punkty na koncie. - Zawsze po awansie, nawet w IV lidze, pierwszy sezon mieliśmy trudny i uciekaliśmy przed strefą spadkową. Za każdym razem udało się jednak utrzymać, a później było już z górki. Szkoda, że po pięciu meczach nie mamy przynajmniej pięciu punktów, które były w naszym zasięgu. Mamy trzy i świadomość, że o następne nie będzie łatwo. Nikomu nie zamierzamy odpuścić - ani w meczu kibicowskiej przyjaźni z Sandecją Nowy Sącz, ani w dwóch następnych kolejkach z Olimpią Grudziądz i Miedzią Legnica - kończy Łukasz Kopczyk.
Kopczyk żałuje, bo GKS ma po pięciu kolejkach zaledwie trzy punkty na koncie. - Zawsze po awansie, nawet w IV lidze, pierwszy sezon mieliśmy trudny i uciekaliśmy przed strefą spadkową. Za każdym razem udało się jednak utrzymać, a później było już z górki. Szkoda, że po pięciu meczach nie mamy przynajmniej pięciu punktów, które były w naszym zasięgu. Mamy trzy i świadomość, że o następne nie będzie łatwo. Nikomu nie zamierzamy odpuścić - ani w meczu kibicowskiej przyjaźni z Sandecją Nowy Sącz, ani w dwóch następnych kolejkach z Olimpią Grudziądz i Miedzią Legnica - kończy Łukasz Kopczyk.
Polecane
I liga