Kapitan Energetyka ROW Rybnik: Widać mam słabą skuteczność
11.03.2013
Rybniczanie szybko objęli prowadzenie w spotkaniu z MKS-em Kluczbork, jednak, mimo że sytuacje były, więcej bramek już nie strzelili. - Po końcowym gwizdku poczuliśmy ulgę, bo widzieliśmy, że zagraliśmy bardzo słabo. Najważniejsze są jednak punkty, a okoliczności ich zdobycia schodzą na dalszy plan - mówi Kostecki.
- Sądziliśmy, że będzie ciężko, a zadanie dodatkowo utrudniało nam grząskie boisko - przyznaje Kostecki, który sam miał na początku spotkania dwie okazje, po których powinny paść bramki. - Widać mam słabą skuteczność - komentuje.
W poczynaniach zespołu było widać nerwowość. Czym była ona spowodowana? - Od grudnia przestaliśmy być jednym z kandydatów do awansu, a staliśmy się głównym. Głośno już mówimy o awansie, co potęguje presję. Ponadto czujemy odpowiedzialność za wynik, a to nie ułatwia nam sprawy - tłumaczy Kostecki.
- Sądziliśmy, że będzie ciężko, a zadanie dodatkowo utrudniało nam grząskie boisko - przyznaje Kostecki, który sam miał na początku spotkania dwie okazje, po których powinny paść bramki. - Widać mam słabą skuteczność - komentuje.
W poczynaniach zespołu było widać nerwowość. Czym była ona spowodowana? - Od grudnia przestaliśmy być jednym z kandydatów do awansu, a staliśmy się głównym. Głośno już mówimy o awansie, co potęguje presję. Ponadto czujemy odpowiedzialność za wynik, a to nie ułatwia nam sprawy - tłumaczy Kostecki.
Polecane
II liga