Kamiński stawi się jutro na Roosevelta? Górnik myślał o Zganiaczu

06.01.2010
Kilku nowych zawodników ma się pojawić na jutrzejszym treningu Górnika Zabrze. Bardzo prawdopodobne, że o 10:30 na Roosevelta zamelduje się Mateusz Kamiński z Polonii Bytom.
Adam Nawałka nie próżnuje. - Szukamy wzmocnień do każdej formacji, począwszy od bramkarza - przyznaje. Kogo ma na myśli? Przykładowo, poważnym kandydatem do formacji obronnej jest Mateusz Kamiński. - Mam nadzieję, że pojawi się na naszym jutrzejszym treningu - nie kryje Nawałka i zapewnia, że niezależnie od tego, czy "Kamyk" na Roosevelta rzeczywiście dotrze, nowych graczy, jacy wezmą udział w zajęciach, i tak będzie co najmniej kilku.

Nie znajdzie się w tym gronie Grzegorz Goncerz, inny z byłych podopiecznych Nawałki w GKS-ie Katowice. - W tym przypadku żadnych konkretów nie było. Najpierw muszę zorientować się, jaki potencjał na prawym skrzydle prezentują gracze obecnej kadry - tłumaczy 53-letni fachowiec. Bezsprzecznym celem numer 1 jest dla niego natomiast pozyskanie rozgrywającego.

- Najlepiej, gdyby był młody, zdolny, tani, a do tego z Polski - śmieje się Nawałka. W tym kontekście pojawiało się jeszcze do niedawna nazwisko Mariusz Zganiacza. - Rzeczywiście, Mariusz był w kręgu zainteresowań. Ale to, że podpisał kontrakt z Piastem Gliwice, nie jest dla nas w żadnym wypadku katastrofą. Zawsze trzeba mieć plan B - uśmiecha się trener Górnika.

A co z linią ataku? Ona może zostać poddana stosunkowo najmniejszym roszadom. To efekt powrotu do zdrowia po długiej kontuzji Tomasza Zahorskiego.
autor: Kamil Kwaśniewski

Przeczytaj również