Kamil Kosowski: Chciałem zakończyć karierę w Górniku Zabrze
22.02.2012
Na zawodniku GKS-u duże wrażenie zrobił ostatni mecz zabrzan. - Górnik po prostu "zjadł" Legię. Warszawianie, za moich czasów, mieli zawsze problemy w Zabrzu, zaś teraz przegrali jak najbardziej zasłużenie - uważa Kosowski.
- To czym Górnik imponował na początku pierwszej rundy, czyli wybieganiem i determinacją, dalej jest jego atutem. No i doszedł Prejuce Nakoulma, który jest bardzo groźnym zawodnikiem - wskazuje wychowanek KSZO Ostrowiec, który mógł raz jeszcze trafić do Zabrza.
- Górnik jak i Wisła Kraków zawsze będą w moim sercu. Jak tylko wróciłem do Polski z cypryjskiego Apollonu to pierwsze kroki skierowałem do Górnika. Chciałem bowiem zakończyć karierę w Zabrzu, ale do konkretów nie doszło. Ostatecznie wylądowałem w Bełchatowie - zdradza Kosowski. - Do Górnika, jego herbu, kibiców zawsze będę miał sentyment - kończy pomocnik.
- To czym Górnik imponował na początku pierwszej rundy, czyli wybieganiem i determinacją, dalej jest jego atutem. No i doszedł Prejuce Nakoulma, który jest bardzo groźnym zawodnikiem - wskazuje wychowanek KSZO Ostrowiec, który mógł raz jeszcze trafić do Zabrza.
- Górnik jak i Wisła Kraków zawsze będą w moim sercu. Jak tylko wróciłem do Polski z cypryjskiego Apollonu to pierwsze kroki skierowałem do Górnika. Chciałem bowiem zakończyć karierę w Zabrzu, ale do konkretów nie doszło. Ostatecznie wylądowałem w Bełchatowie - zdradza Kosowski. - Do Górnika, jego herbu, kibiców zawsze będę miał sentyment - kończy pomocnik.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów