Kafarski: Nakoulmy nie boi się tylko Cracovia, jego obawia się pół ligi
Do spotkania z Górnikiem krakowianie przystąpią osłabieni jedynie brakiem Szymona Gąsińskiego, który decyzją zarządu został odsunięty od składu. Oficjalne powody nie są znane i rzecznik prasowy nie chciał komentować tej sprawy, ale nieoficjalnie wiadomo, iż klub jest niezadowolony z ostatnich wypowiedzi dla prasy byłego piłkarza Polonii Bytom.
- W bramce stanie Cierzniak. W ataku zagra Grzelak. Skoro "lud go potrzebuje", to musi zagrać - powiedział na przedmeczowej konferencji Tomasz Kafarski. Trener "Pasów" jednocześnie był zadowolony z personalnych możliwości manewru. - Mam praktycznie 95% składu do swojej dyspozycji. Wracają Radomski, Ntibazonkiza oraz Suworow. Z tym jednak zastrzeżeniem, że Saidi nie jest gotowy w 100 procentach, ale na tyle przygotowany, aby brać g pod uwagę - tłumaczył trener.
Były szkoleniowiec Lechii Gdańsk sporo czasu poświęcił również na analizę piątkowego rywala Cracovii. - Słabą stroną tej drużyny jest to, że nie potrafi długo utrzymać wysokiej jakości gry, ale z drugiej strony... to bolączka całej naszej ligi. Górnik to drużyna ambitna, silna i walcząca.
Tomasz Kafarski stwierdził również, że najsilniejszym punktem Górnika jest Prejuce Nakoulma. - To najlepszy zawodnik zabrzan. Jednak nie tylko my się go boimy, obawia się go pół ligi. "Prezes" to mocna osobowość, ale myślę, że można go zatrzymać. Jeśli mój zespół zastosuje wysoki pressing to podania kolegów Nakoulmy nie będą do niego dochodzić i nie zdoła wykorzystać swoich atutów: szybkości i panowania nad piłką - uśmiechnął sie trener.
Opiekun "czerwonej latarni" ligi wie, że Cracovię czeka bardzo ważne starcie. - Mecz z Górnikiem poprzedził krótki tydzień pracy, ale mam nadzieję, że udało nam się go dobrze przepracować. Czeka nas trudny mecz, nie tylko ze względu na walkę, ale przede wszystkim ze strony mentalnej i psychicznej - powiedział trener.
Trener Kafarski nie bez powodu wspomniał o sferze mentalnej, która dla Cracovii jest kluczowa w walce o utrzymanie. Udowadnia to fakt rozpoczęcia przez krakowian współpracy z psychologiem. Norbert Bradel ma odpowiadać za psychiczne przygotowania piłkarzy spotykając się z nimi na jednej lub dwóch sesjach w ciągu tygodnia.