Kadrowicze dołączą dzień przed meczem. Dla Górnika to nie problem

17.10.2012
Dobre humory przy Roosevelta przed najbliższym meczem z Koroną Kielce. Nikt nie narzeka na kontuzję, Mariusz Magiera walczy o miejsce w składzie. Nawet nieszczęsny deszcz w Warszawie nie jest problemem...
W związku z przełożeniem spotkania Polska - Anglia na dzisiaj, opóźni się przyjazd do Zabrza trójki kadrowiczów - Adama Dancha, Arkadiusza Milika i Łukasza Skorupskiego. Piłkarze powołani przez Waldemara Fornalika dopiero jutro, czyli dzień przed pojedynkiem z Koroną Kielce, zaliczą trening z zespołem Górnika Zabrze. Dla sztabu szkoleniowego nie jest to jednak wielki problem.

- Chciałbym, żeby każdy szkoleniowiec miał taki problem, że ma tylu kadrowiczów w składzie. Życzę tego każdemu. Poza tym są w dobrych rękach. Jesteśmy w stałym kontakcie z trenerami, wiemy co robią i jak się przygotowywali. Nie powinno być z tym żadnego problemu - podkreśla Bogdan Zając, drugi trener Górnika.

Z drużyną trenował dzisiaj Prejuce Nakoulma, który wrócił ze zgrupowania reprezentacji Burkina Faso w bardzo dobrym humorze - kadra jego kraju awansowała do Pucharu Narodów Afryki, a "Prezes" w spotkaniu z Republiką Południowoafrykańską zaliczył - skromny, ale jednak - kolejny występ w ekipie "Ogierów". - Po powrocie miał odnowę biologiczną, zajęli się nim nasi fizjoterapeuci. Dzisiaj zaliczył pełną jednostkę treningową. Czyje się bardzo dobrze, jest gotowy do walki o miejsce w składzie - zapewnia szkoleniowiec Górnika.

Kolejna przerwa na reprezentację w Zabrzu minęła bez większych problemów. "Trójkolorowi" zaliczyli solidną grę kontrolną z Podbeskidziem Bielsko- Biała oraz - co najważniejsze - zespół ominęły kontuzje.- Wykonaliśmy plan, jaki mieliśmy na przerwę reprezentacyjną. Wszyscy zawodnicy są do naszej dyspozycji. Powoli do formy wraca Mariusz Magiera, który musi jeszcze złapać rytm meczowy - mówi Zając. Prawdopodobnie obrońca w "18" na Koronę jeszcze się nie załapie i w weekend wystąpi w spotkaniu rezerw bądź Młodej Ekstraklasy. - "Mario" spokojnie będzie wchodził w maksymalne obciążenia - dodaje asystent Adama Nawałki.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również