Justyna Kowalczyk zaczyna zmagania w morderczym Tour de Ski
29.12.2011
Tour de Ski składa się z aż dziewięciu etapów. Turniej zakończy się 8 stycznia w Val di Fiemme. Wielki wysiłek jest też odpowiednio nagradzany - większą niż w normalnych zawodach ilością punktów do klasyfikacji Pucharu Świata. A Justyna Kowalczyk ma kogo gonić - obecnie zajmuje piąte miejsce.
- Tour de Ski to niezwykle trudna i wyczerpująca impreza. Dużo startów, mało odpoczynku, częste podróże. W tym roku dodatkowo rywalizacja została wydłużony o jeszcze jeden dzień i kolejny start. Nastawiamy się więc na bardzo trudne kilkanaście dni - mówi trener Kowalczyk, Aleksander Wierietielny.
Faworytką całej imprezy jest lidera Pucharu Świata - Marit Bjoergen. To właśnie na pojedynek Kowalczyk z Norweżką czekają kibice. Trener Polki przestrzega jednak przed lekceważeniem pozostałych rywalek. - Jesteśmy przekonani, że jeszcze inne zawodniczki włączą się do walki. Aino Kaisa Saarinen na pewno będzie mocna. Namieszać w czołówce może Szwedka Charlotte Kalla, na pewno mocno walczyć też będzie Therese Johaug. W Tour de Ski nie ma niczego pewnego i Marit Bjoergen też żadnego wyniku nie ma obiecanego - zaznacza Wierietielny.
Kowalczyk do tej pory wygrała sześć etapów Tour de Ski i potrzebuje tylko jednej wygranej, by zrównać się z rekordzistką pod względem etapowych zwycięstw, Virpi Kuitunen.
- Tour de Ski to niezwykle trudna i wyczerpująca impreza. Dużo startów, mało odpoczynku, częste podróże. W tym roku dodatkowo rywalizacja została wydłużony o jeszcze jeden dzień i kolejny start. Nastawiamy się więc na bardzo trudne kilkanaście dni - mówi trener Kowalczyk, Aleksander Wierietielny.
Faworytką całej imprezy jest lidera Pucharu Świata - Marit Bjoergen. To właśnie na pojedynek Kowalczyk z Norweżką czekają kibice. Trener Polki przestrzega jednak przed lekceważeniem pozostałych rywalek. - Jesteśmy przekonani, że jeszcze inne zawodniczki włączą się do walki. Aino Kaisa Saarinen na pewno będzie mocna. Namieszać w czołówce może Szwedka Charlotte Kalla, na pewno mocno walczyć też będzie Therese Johaug. W Tour de Ski nie ma niczego pewnego i Marit Bjoergen też żadnego wyniku nie ma obiecanego - zaznacza Wierietielny.
Kowalczyk do tej pory wygrała sześć etapów Tour de Ski i potrzebuje tylko jednej wygranej, by zrównać się z rekordzistką pod względem etapowych zwycięstw, Virpi Kuitunen.
Polecane
Sporty zimowe