Justyna Kowalczyk... wraca do ludzi. Jak wykorzysta wolne?
30.03.2011
Justyna Kowalczyk kilka dni temu zakończyła oficjalne starty w sezonie 2010/11. Jak wiadomo, nart całkiem jeszcze nie odłożyła do szafy, ale teraz ma także dużo innych zajęć, które pochłaniają sporo czasu. Jak się okazuje, nie zawsze są one łatwiejsze niż codzienne, wielogodzinne treningi. Jak więc Kowalczyk spędza czas po zakończeniu sportowej rywalizacji?
- Tradycyjnie na wiosnę trzeba wrócić do życia, bo po zimie i tylu miesiącach poza Polską, czuję się trochę odłączona od "normalnego" życia. Okres po zakończeniu startów to dla mnie wyjście do ludzi. To wiąże się także z obowiązkami względem sponsorów. Na pewno będę miała dużo różnych spotkań. Dla mnie nie są to codzienne sytuacje, a więc czasami są trudne - podkreśla najlepsza zawodniczka Pucharu Świata.
Nie od dziś wiadomo także, że odpoczynek Kowalczyk od zgrupowań i treningów nigdy nie jest długi. W tym roku będą to niecałe dwa miesiące, z czego część czasu Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym spędzi na obozie regeneracyjnym w sanatorium. Później znów przyjdzie czas na obozy i wyjazdy typowo sportowe.
- Od połowy maja znów będę musiała się zmobilizować do treningów. Oczywiście wcześniej będę miała czas na regenerację i odpoczynek, ale tym bardziej powrót do reżimu treningowego jest trudny. Zmobilizować się psychicznie, po odpoczynku i tym wiosennym czasie, kiedy człowiek smakuje tego normalnego życia, jest bardzo ciężko - mówi Kowalczyk.
- Tradycyjnie na wiosnę trzeba wrócić do życia, bo po zimie i tylu miesiącach poza Polską, czuję się trochę odłączona od "normalnego" życia. Okres po zakończeniu startów to dla mnie wyjście do ludzi. To wiąże się także z obowiązkami względem sponsorów. Na pewno będę miała dużo różnych spotkań. Dla mnie nie są to codzienne sytuacje, a więc czasami są trudne - podkreśla najlepsza zawodniczka Pucharu Świata.
Nie od dziś wiadomo także, że odpoczynek Kowalczyk od zgrupowań i treningów nigdy nie jest długi. W tym roku będą to niecałe dwa miesiące, z czego część czasu Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym spędzi na obozie regeneracyjnym w sanatorium. Później znów przyjdzie czas na obozy i wyjazdy typowo sportowe.
- Od połowy maja znów będę musiała się zmobilizować do treningów. Oczywiście wcześniej będę miała czas na regenerację i odpoczynek, ale tym bardziej powrót do reżimu treningowego jest trudny. Zmobilizować się psychicznie, po odpoczynku i tym wiosennym czasie, kiedy człowiek smakuje tego normalnego życia, jest bardzo ciężko - mówi Kowalczyk.
Polecane
Sporty zimowe