Justyna Kowalczyk najczęściej kontrolowanym polskim sportowcem?
04.11.2009
99dni dzieli zawodników i zawodniczki od rozpoczęcia zimowych igrzysk olimpijskich w Vancouver. Nieco ponad dwa tygodnie dzielą zaś biegaczy narciarskich od inauguracyjnych zawodów Pucharu Świata. Jeszcze w tym tygodniu do Skandynawii uda się polska kadra na czele z Justyną Kowalczyk. Wczoraj w Krakowie podwójna mistrzyni świata, a także jej koleżanki z sztafety, z którymi w Libercu zajęła szóstą lokatę, spotkały się z dziennikarzami. Obecność naszej największej nadziei na olimpijski medal wzbudziła duże zainteresowanie mediów. Nie zdziwiło to zawodniczki.
- Po ostatnim sezonie i moich sukcesach każdy mój krok jest obserwowany i komentowany - mówiła zawodniczka z Kasiny Wielkiej, która często kontrolowana jest także przez WADA, czyli światową agencję antydopingową. - Ledwie kilka dni temu odwiedzili mnie w domu panowie przeprowadzający badania. Nie jest to nic przyjemnego, kiedy przed północą, ktoś nagle puka do drzwi. Nie chcę jednak na to narzekać, bo jestem za tym, żeby kontrole były częste. Muszę jednak powiedzieć, że ostatnio jestem chyba najczęściej kontrolowanym polskim sportowcem, akceptuję to jednak, bo nie mam nic do ukrycia - stwierdziła Kowalczyk, która w najbliższym sezonie będzie musiała radzić sobie ze sporą presją.
Justyna Kowalczyk jest zdecydowaną liderką polskiej kadry biegaczy. Nic więc dziwnego, że przede wszystkim na nią liczą przedstawiciele narciarskiej centrali.
- Nie ma się co czarować, w przypadku Justyny można liczyć na wielkie wyniki, nie tylko podczas Pucharu Świata, ale także podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver. W konkurencjach wytrzymałościowych, kiedy osiągnie się pewien poziom można długo się na nim utrzymać. Poza tym w tej dyscyplinie praktycznie nie występuje element przypadkowości - powiedział Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Pierwsze zawody Pucharu Świata odbędą się w dniach 21-22 listopada w norweskiej miejscowość Beitostoelen.
- Po ostatnim sezonie i moich sukcesach każdy mój krok jest obserwowany i komentowany - mówiła zawodniczka z Kasiny Wielkiej, która często kontrolowana jest także przez WADA, czyli światową agencję antydopingową. - Ledwie kilka dni temu odwiedzili mnie w domu panowie przeprowadzający badania. Nie jest to nic przyjemnego, kiedy przed północą, ktoś nagle puka do drzwi. Nie chcę jednak na to narzekać, bo jestem za tym, żeby kontrole były częste. Muszę jednak powiedzieć, że ostatnio jestem chyba najczęściej kontrolowanym polskim sportowcem, akceptuję to jednak, bo nie mam nic do ukrycia - stwierdziła Kowalczyk, która w najbliższym sezonie będzie musiała radzić sobie ze sporą presją.
Justyna Kowalczyk jest zdecydowaną liderką polskiej kadry biegaczy. Nic więc dziwnego, że przede wszystkim na nią liczą przedstawiciele narciarskiej centrali.
- Nie ma się co czarować, w przypadku Justyny można liczyć na wielkie wyniki, nie tylko podczas Pucharu Świata, ale także podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver. W konkurencjach wytrzymałościowych, kiedy osiągnie się pewien poziom można długo się na nim utrzymać. Poza tym w tej dyscyplinie praktycznie nie występuje element przypadkowości - powiedział Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego.
Pierwsze zawody Pucharu Świata odbędą się w dniach 21-22 listopada w norweskiej miejscowość Beitostoelen.
Polecane
Sporty zimowe