Justyna Kowalczyk najbardziej lubi najtrudniejszą trasę na świecie

18.01.2010
Każdy ma swoje miejsce na świecie - takie, w którym czuje się znakomicie. Dla Justyny Kowalczyk jest to estońskie Otepaeae. Triumfowała tam już po raz trzeci.
Tym razem nasza najlepsza biegaczka wygrała na dystansie 10 kilometrów klasykiem. - Po sobotnim starcie byłam oczywiście bardzo zadowolona, ale  też bardzo zmęczona. Wysiłek w Tour de Ski i przeziębienie, które mnie dopadło, gdzieś tam zostawiły ślady. Myślałam oczywiście, że mogę wygrać, ale nie przyjmowałam tego jako pewnik - mówi Kowalczyk.

- Z drugiej strony to jest przecież Otepaeae, czyli moje miejsce na świecie. Zawsze tu się dobrze czuję. Ludzie są mili, znają mnie także z letnich treningów. Miejsce, w którym jestem zakwaterowana, także bardzo mi odpowiada. Trasa biegu jest dla mnie najlepsza na świecie, bo chyba… najtrudniejsza - uśmiecha się zawodniczka.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również