Justyna Kowalczyk: Mam zamiar nadal bić się o swoje i mówić co myślę
16.12.2010
Jak komentuje decyzję Międzynarodowej Federacji Narciarskiej Kowalczyk? - Zastanawialiśmy się, czy będą potrafili przyznać się do błędu, czy nadal będą taplali się w swoim bagienku. Niestety, wyszło na nasze. Okazali się takimi hipokrytami, jak myśleliśmy - mówi otwarcie.
W uzasadnieniu FIS możemy przeczytać, że Kowalczyk zmieniła zdanie i wybrała gorszą drogę. - Czy ja teraz mam zawsze wybierać drogę, którą sędziowie by dla mnie wybrali? 15 lat biegam na nartach, po drodze odniosłam kilka sukcesów i chyba wiem lepiej od nich, którędy mam biec. Może jeszcze ktoś z władz czy sędziów będzie mi dietę układał, bo wie lepiej co powinnam jeść? - denerwuje się zawodniczka.
Wielu obserwatorów uważa, że kary dla Polki to efekt krytyki, jaką wygłasza pod adresem władz. - Mam zamiar nadal bić się o swoje i mówić to, co myślę - zapowiada Kowalczyk.
W uzasadnieniu FIS możemy przeczytać, że Kowalczyk zmieniła zdanie i wybrała gorszą drogę. - Czy ja teraz mam zawsze wybierać drogę, którą sędziowie by dla mnie wybrali? 15 lat biegam na nartach, po drodze odniosłam kilka sukcesów i chyba wiem lepiej od nich, którędy mam biec. Może jeszcze ktoś z władz czy sędziów będzie mi dietę układał, bo wie lepiej co powinnam jeść? - denerwuje się zawodniczka.
Wielu obserwatorów uważa, że kary dla Polki to efekt krytyki, jaką wygłasza pod adresem władz. - Mam zamiar nadal bić się o swoje i mówić to, co myślę - zapowiada Kowalczyk.
Polecane
Sporty zimowe