Justyna Kowalczyk i Marit Bjoergen znowu zdominują Puchar Świata?

22.11.2012
- Z roku na rok jestem lepszą biegaczką. To ewenement, ale tak jest. Analizowałam, co pokazał okres przygotowawczy i badania wydolnościowe - mówi przed startem Pucharu Świata Justyna Kowalczyk.
Kolejny sezon biegaczki rozpoczną w sobotę w Gaellivare. Nie jest to ulubione miejsce Justyny Kowalczyk. - Sporo technicznych zakrętów, przy tym krótkie podbiegi i szybkie, strome zjazdy. Charlotte Kalla czy Marit Bjoergen na takich pętlach zawsze są szybkie i teraz też będą - podkreśla nasza zawodniczka.

Kowalczyk jest w dobrej dyspozycji, co udowodniła przed tygodniem, odnosząc trzy zwycięstwa w zawodach FIS w Muonio. - Z roku na rok jestem lepszą biegaczką. To ewenement, ale tak jest. Analizowałam, co pokazał okres przygotowawczy i badania wydolnościowe. Mimo bardzo poważnej kontuzji i operacji, w tym roku również powinnam być lepszą biegaczką. Nie wiem, czy tak się stanie, ale jeśli tak, rywalizacja osiągnie jeszcze wyższy poziom - mówi.

Czy Marit Bjoergen znowu będzie główną rywalką Kowalczyk, czy może pojawi się inna zawodniczka, która namiesza w czołówce? - Trudno wyczuć. Jeśli mówimy o zwycięstwach, to mam nadzieję, że nikt nas nie zaskoczy i - przede wszystkim - że ja się będę liczyć w stawce. Patrząc szerzej, pozytywne niespodzianki mogą sprawić zawodniczki z reprezentacji Rosji i USA. Te pierwsze przestaną być amatorkami do bicia i sądzę, że do igrzysk w Soczi staną się bardzo mocne. Jeśli mówimy o najbliższej rywalizacji z Norweżkami, należy uważać na Johaug. Jednak w Falun, na zakończenie rywalizacji, nikt nie będzie pamiętał, co się działo w Gällivare. Sezon jest długi - wskazuje zawodniczka AZS-u AWF Katowice.
źródło: Przegląd Sportowy

Przeczytaj również