Justyna Kowalczyk: Dopingowało mnie wiele ekip, poza Norwegami

28.02.2011
W poniedziałkowym biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym Justyna Kowalczyk zdobyła srebrny medal. - To był chyba najbardziej waleczny bieg w całym moim życiu - przyznała na mecie.
Kolejny złoty medal zdobyła faworytka gospodarzy, Norweżka Marit Bjoergen, która dopiero pod koniec biegu uzyskała przewagę nad Polką. - Miałam w zasięgu wzroku Marit i Mariannę Longę. Widziałam, że biegną razem i że dla mnie to źle. Zawsze lepiej jest biec obok kogoś. Widziałam, że się ode mnie oddalają - opisywała Kowalczyk.

- To był na pewno mój najlepszy bieg w tym sezonie i chyba najbardziej waleczny bieg w całym moim życiu. Szkoda, że nie wystarczyło mi sił na finisz. W pewnym momencie rywalizacji pojawiła się myśl, że albo wygram ten bieg, albo pogotowie będzie musiało mnie zwieźć z trasy - kontynuowała biegaczka.

- W czasie biegu miałam na bieżąco podawane informacje o różnicach czasowych. Pomagali mi nie tylko chłopcy z mojego zespołu, ale także z innych ekip. Nie pamiętam biegu, by tak wiele ekip mnie dopingowało, praktycznie wszyscy poza Norwegami. Przyznam także, że doping norweskich kibiców dla mnie był wspaniały. To był jeden z najpiękniejszych biegów w moim życiu, jeżeli idzie o to, co się działo na trasie - powiedziała "Królowa Nart".
źródło: justyna-kowalczyk.pl

Przeczytaj również