Justyna Kowalczyk do MŚ przygotowuje się w "szczęśliwym miejscu"

27.01.2013
- Pewnie można Livigno nazwać szczęśliwym dla nas miejscem, ale przede wszystkim to jest miejsce, w którym dobrze się nam trenuje, a to później przekłada się na wyniki – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.
Włoskie Livigno położone tuż przy szwajcarskiej granicy jest obecnie bazą treningową Justyny Kowalczyk. W czasie bezpośredniego przygotowania startowego, który to okres obejmuje kilka tygodni przed docelową imprezą, nie pierwszy raz przebywa w tym właśnie miejscu. Polska zawodniczka już wcześniej przygotowywała się tam do najważniejszych biegów w sezonie.

- Pewnie można Livigno nazwać szczęśliwym dla nas miejscem, ale przede wszystkim to jest miejsce, w którym dobrze się nam trenuje, a to później przekłada się na wyniki – podkreśla Aleksander Wierietielny.

Samej zawodniczce również podoba się w Livignio i czuje się tam jak w domu. A dlaczego? Ta włoska miejscowośc przyciąga sporą rzeszę turystów z Polski, którzy w większości szusują na nartach po alpejskich stokach, ale pojawiają się także na biegowych trasach. - Zdarza mi się, że jestem rozpoznawana jak trenuję - uśmiecha się sympatyczna zawodniczka.

Treningi Justyny Kowalczyk w Livignio potrwają jeszcze kilka dni, a następnie sportsmenka wyruszy do Rosji na kolejne zawody Pucharu Świata.
źródło: justyna-kowalczyk.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również