Juniorzy Lechii Gdańsk grali w strojach z herbami... Górnika Zabrze

07.12.2012
- Lechia pewnie się nie "otworzy". Nawet u siebie nie decyduje się na "wysoki" pressing, licząc na szybki atak i Traore. Nie jest bez szans, ale powinien wygrać Górnik - mówi przed sobotnim meczem Jacek Grembocki.
Grembocki to były piłkarz Lechii Gdańsk i Górnika Zabrze. Sobotnie spotkanie obejrzy w telewizji. Jego zdaniem, faworytem będzie zespół trenera Adama Nawałki. - Gra u siebie i ma bardziej wyrównany skład niż Lechia. Jeżeli zagra podobnie jak z Wisłą, to będzie miał po swojej stronie więcej atutów. Powiedzenie, że Lechia to tylko Abdou Razack Traore, byłoby nadużyciem, bo skład jest przyzwoity, ale w Zabrzu nie ma piłkarza, od którego Górnik byłby tak zależny, jak gdańszczanie od Traore - porównuje. - Lechia pewnie się nie "otworzy". Nawet u siebie nie decyduje się na "wysoki" pressing, licząc na szybki atak i właśnie Traore. Nie mówię, że jest bez szans, ale powinien wygrać Górnik - dodaje.

Grembocki trafił do Górnika w 1986 roku. Lechia na tym transferze na pewno straciła sportowo, ale wiele zyskała finansowo... - Dali mi kontrakt na cztery lata i mnóstwo pieniędzy, jakich nigdy nie widziałem w Gdańsku. Do tego jeszcze 4-pokojowe mieszkanie. Prawda jest taka, że Lechia drożej nie sprzedała żadnego piłkarza. Reklamy kopalni "Pstrowski" i "Zabrze" jeszcze w 1991 roku wisiały na stadionie w Gdańsku, za co Górnik płacił. Do tego był tir sprzętu. Mało kto wie, ale jeszcze po latach juniorzy Lechii grali w koszulkach ze znaczkiem Górnika - wspomina dwukrotny mistrz Polski.
źródło: SPORT

Przeczytaj również