Józef Wandzik: Jeździłem na mecze w starym "Żuku", na pace
25.02.2015
Józef Wandzik od małego był związany z Górnikiem Zabrze. Najpierw jako kibic, później - jako bramkarz. Z "Trójkolorowymi" zdobył cztery tytuły mistrza Polski. Sukcesy święcił także w Grecji, w której mieszka Z Panathinaikosem Ateny trzykrotnie wygrał ligę i tyle samo razy Puchar Grecji. Mimo sporej odległości od Zabrza, wciąż dobrze się orientuje w sytuacji klubu.
- Przecież Górnikowi kibicowałem od dziecka, jako mały chłopak jeździłem na mecze w starym "Żuku", na pace. Więc jak mam nie interesować się Górnikiem, nie kibicować klubowi. Oglądałem oba mecze wiosenne. W spotkaniu z Koroną chłopcy byli lepsi, ale nie wykorzystali sporej ilości sytuacji bramkowych. Z Łęczną nie było problemów, wygrana jak najbardziej zasłużona. To zwycięstwo bardzo przybliża Górnika do czołowej ósemki. Wiem, że to cel sportowy klubu i bardzo mocno życzę drużynie, by zagrała potem w gronie najlepszych - mówi Wandzik, który do Górnika trafił... z Ruchu Chorzów.
Co teraz porabia Wandzik? - Mam dwie szkółki bramkarskie, w których szkolę młode talenty. Jestem tez drugim trenerem w III lidze. Można powiedzieć, że się bawię, ale praca z najmłodszymi to też duża odpowiedzialność - przyznaje. W czerwcu wybiera się do Polski. Zamierza przy okazji odwiedzić swój były zespół.
- Przecież Górnikowi kibicowałem od dziecka, jako mały chłopak jeździłem na mecze w starym "Żuku", na pace. Więc jak mam nie interesować się Górnikiem, nie kibicować klubowi. Oglądałem oba mecze wiosenne. W spotkaniu z Koroną chłopcy byli lepsi, ale nie wykorzystali sporej ilości sytuacji bramkowych. Z Łęczną nie było problemów, wygrana jak najbardziej zasłużona. To zwycięstwo bardzo przybliża Górnika do czołowej ósemki. Wiem, że to cel sportowy klubu i bardzo mocno życzę drużynie, by zagrała potem w gronie najlepszych - mówi Wandzik, który do Górnika trafił... z Ruchu Chorzów.
Co teraz porabia Wandzik? - Mam dwie szkółki bramkarskie, w których szkolę młode talenty. Jestem tez drugim trenerem w III lidze. Można powiedzieć, że się bawię, ale praca z najmłodszymi to też duża odpowiedzialność - przyznaje. W czerwcu wybiera się do Polski. Zamierza przy okazji odwiedzić swój były zespół.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów