Jorguś zakończył rok szkolny w Gliwicach i Żorach
22.06.2011
Jorguś odwiedził przedszkole nr 17 na osiedlu Kopernika w Gliwicach oraz szkołę podstawową w Żorach. - Widząc tak entuzjastyczne przyjęcie możemy tylko żałować, że rok szkolny już się zakończył - mówi Bartłomiej Perek, szef marketingu Górnika.
W przedszkolu Jorguś wziął udział w pogadance z prawie setką starszaków. Zabrzańska delegacja przygotowała dla najmłodszych fanów konkursy sprawnościowe. Wszystkie dzieci otrzymały zdjęcia całego zespołu. Podobnymi upominkami zostały obdarzone dzieci ze szkoły w Żorach, które wykazały się sporym poświęceniem. Jorguś zjawił się w ich szkole, gdy już od dwóch godzin trwały wakacje.
Około 50 uczniów miało okazję wziąć udział w konkursie rzutów karnych, a także w treningu kulturalnego dopingu, który zorganizował miejscowy fan klub Górnika. - Mijający rok szkolny był dla nas rekordowy, jeśli chodzi o ilość akcji marketingowych, na co w dużym stopniu wpływ miały wizyty z Jorgusiem w przedszkolach. Mimo wakacji na pewno nie spoczniemy na laurach, teraz będziemy się koncentrować na plenerowych imprezach i festynach - wyjaśnia Perek.
W przedszkolu Jorguś wziął udział w pogadance z prawie setką starszaków. Zabrzańska delegacja przygotowała dla najmłodszych fanów konkursy sprawnościowe. Wszystkie dzieci otrzymały zdjęcia całego zespołu. Podobnymi upominkami zostały obdarzone dzieci ze szkoły w Żorach, które wykazały się sporym poświęceniem. Jorguś zjawił się w ich szkole, gdy już od dwóch godzin trwały wakacje.
Około 50 uczniów miało okazję wziąć udział w konkursie rzutów karnych, a także w treningu kulturalnego dopingu, który zorganizował miejscowy fan klub Górnika. - Mijający rok szkolny był dla nas rekordowy, jeśli chodzi o ilość akcji marketingowych, na co w dużym stopniu wpływ miały wizyty z Jorgusiem w przedszkolach. Mimo wakacji na pewno nie spoczniemy na laurach, teraz będziemy się koncentrować na plenerowych imprezach i festynach - wyjaśnia Perek.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów