"Jeszcze nie raz będziemy wygrywać w ostatnich minutach spotkania"

22.08.2011
Sobotni mecz był pierwszym w tym sezonie, w którym Mariusz Przybylski wystąpił od pierwszej minuty. W wyjściowym składzie może zadomowić się na dłużej, ponieważ przeciwko GKS-owi zagrał bardzo dobrze.
W spotkaniu z GKS-em Bełchatów mogliście zapewnić sobie zwycięstwo wcześniej…
- Czekaliśmy do ostatniej akcji. To jest nasza konsekwencja. W każdym meczu będziemy grać do końca i jeszcze nie raz będziemy wygrywać w ostatnich minutach spotkania. Zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Wcześniej mieliśmy takie sytuacje, że spokojnie mogliśmy wygrać 3-0.

Takie zwycięstwo smakuje lepiej?
- To jest ukoronowanie całego wysiłku drużyny. Przypieczętowanie dobrego spotkania strzelonym golem i dopisaniem sobie trzech punktów.

Jak oceniasz grę Bełchatowa? Bardzo słaby mecz im wyszedł.
- Nie skupialiśmy się na ich grze, tylko na naszej. Przy naszym dobrym spotkaniu, oni nie byli w stanie więcej pokazać. Tak jak powiedziałem, zwycięstwo było zasłużone i cieszymy się z tego.

Do pierwszego składu wracasz na dłużej?
-Spokojnie, na ocenę spotkania jeszcze przyjdzie czas przy analizie. Zostawiam to trenerowi.

Przed wami Lech Poznań. Czeka was ciężkie zadanie, by ograć rozpędzonego "Kolejorza".
- Zgadza się, ale w każdym spotkaniu mamy swoją taktykę. Na Lecha trener też przygotuje inną. Mam nadzieję,  że będzie skuteczna.

Nad skutecznością musicie jednak mocno popracować, bo z GKS-em mieliście więcej dobrych okazji na gola, niż we wszystkich wcześniejszych meczach tego sezonu.

- Racja. Sytuacje były, ale jeśli zawsze każdy mecz będziemy tak kończyli, czyli zwycięstwem, to można przymknąć na to oko. Jeden gol wystarczy.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również