"Jesteśmy magnesem, który wyzwala dodatkowe pokłady emocji"

25.04.2013
- Niestety, murawa jest w tej chwili w opłakanym stanie, są takie dziury że moi zawodnicy zniechęcali się poprowadzić grę, a do tego jesteśmy przygotowani i przyzwyczajeni - mówi Ryszard Wieczorek.
Rybniczanie wczoraj po raz drugi z rzędu zremisowali w lidze. Tym razem u siebie z KS-em Polkowice. - Tak się złożyło, że w tej rundzie gramy dobrze czy nieźle, natomiast nie zawsze przybywa nam punktów. Szczególnie w drugiej połowie, upór przychylenia szali na naszą korzyść był ogromny, ale efekty takie jak w Toruniu, czyli jeden punkt - stwierdził Wieczorek.

Jego zdaniem rywale "spinają" się na ROW. -  Sądząc po tym, co przeciwnik się nabiegał, nawalczył myślę, że jesteśmy takim magnesem, który wyzwala dodatkowe pokłady emocji. Kluczowym momentem była niewykorzystana sytuacja Kamila Kosteckiego. Niestety, murawa jest w tej chwili w opłakanym stanie, są takie dziury, że moi zawodnicy zniechęcali się do prowadzenia gry, a do tego jesteśmy przygotowani i przyzwyczajeni. Końcówka pokazała, że potrafimy w trudnych warunkach stworzyć mnóstwo sytuacji, które powinny były zakończyć się bramką. Szkoda, bo takie mecze powinno się wygrywać - dodał.

- Na pewno cieszymy się z punktu, jaki uzyskaliśmy. Wiedzieliśmy, że jedziemy do najlepszej drużyny jaka w tej lidze jest i to ewidentnie było widać na boisku. Mój zespół oddał zdrowie i serce na murawie, wykorzystał swoją szanse do zdobycia bramki i mamy punkt. Gratulacje dla trenera rybniczan i życzę im awansu, bo zdecydowanie na to zasługują. Remis jest dla nas super wynikiem - powiedział z kolei Adam Buczek, szkoleniowiec KS-u Polkowice.
źródło: gliwicka72.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również