Jest zagorzałym kibicem Górnika. Czy dziś zatrzyma drużynę z Zabrza?
11.08.2012
Kasprzik trafił do Świnoujścia przed rozpoczęciem obecnego sezonu. Zagrał w dwóch meczach i w każdym zachował czyste konto. W pojedynku z Olimpią Grudziądz obronił rzut karny. - Po to przyszedłem do tego klubu, żeby się odbudować i przypomnieć moje nazwisko. Chcę zagrać dobry sezon i szukać możliwości grać w wyższej lidze - mówi bramkarz, dla którego dzisiejszy pojedynek będzie wyjątkowy.
- Dla mnie to mecz szczególny. Górnik jest bliski mojemu sercu. Gra w pierwszym zespole tej drużyny to marzenie z dzieciństwa, które jeszcze się nie spełniło. Ale jeszcze nic straconego - nie składa broni Kasprzik. - Jeśli kiedykolwiek pojawiłaby się oferta z Zabrza, nawet chwili bym się nie zastanawiał - przyznaje.
Kasprzik miał już okazję grać przeciwko Górnikowi - dwukrotnie w barwach Piasta Gliwice. Za pierwszym razem przegrał, za drugim zatrzymał zabrzan, co miało pewny wpływ na to, że zabrzanie pożegnali się z ekstraklasą. I tu ciekawostka...
- Raz było bardzo blisko, bym trafił na Roosevelta, ale Górnik spadł wtedy z ekstraklasy. Klub przez to nie miał funduszy, by wykupić moją kartę z Piasta. Temat upadł śmiercią naturalną, a ja przeszedłem do Lecha. Gdyby zabrzanie nie spadli, byłaby zupełnie inna historia - przypomina. - Teraz skupiam się na teraźniejszości. Dwa tygodnie temu podpisałem kontrakt. Koncentruję się na tym, by się odbudować fizycznie i psychicznie - dodaje.
Pojedynek z Górnikiem będzie nie tylko wydarzeniem dla Kasprzika, ale i dla kibiców gospodarzy. - Przyjeżdża klub z ekstraklasy. Nie ma wątpliwości, że to drużyna z olbrzymimi tradycjami. Ma uznaną markę w całej Polsce. Z takim przeciwnikiem Flota na co dzień się nie zmaga. To coś bardzo fajnego i pozytywnego - uważa golkiper. - Jeśli będziemy maksymalnie skoncentrowani, będziemy mogli sprawić niespodziankę! - deklaruje.
Flota Świnoujście - Górnik Zabrze
sobota, 17:00
sędziuje Szymon Lizak (Poznań)
- Dla mnie to mecz szczególny. Górnik jest bliski mojemu sercu. Gra w pierwszym zespole tej drużyny to marzenie z dzieciństwa, które jeszcze się nie spełniło. Ale jeszcze nic straconego - nie składa broni Kasprzik. - Jeśli kiedykolwiek pojawiłaby się oferta z Zabrza, nawet chwili bym się nie zastanawiał - przyznaje.
Kasprzik miał już okazję grać przeciwko Górnikowi - dwukrotnie w barwach Piasta Gliwice. Za pierwszym razem przegrał, za drugim zatrzymał zabrzan, co miało pewny wpływ na to, że zabrzanie pożegnali się z ekstraklasą. I tu ciekawostka...
- Raz było bardzo blisko, bym trafił na Roosevelta, ale Górnik spadł wtedy z ekstraklasy. Klub przez to nie miał funduszy, by wykupić moją kartę z Piasta. Temat upadł śmiercią naturalną, a ja przeszedłem do Lecha. Gdyby zabrzanie nie spadli, byłaby zupełnie inna historia - przypomina. - Teraz skupiam się na teraźniejszości. Dwa tygodnie temu podpisałem kontrakt. Koncentruję się na tym, by się odbudować fizycznie i psychicznie - dodaje.
Pojedynek z Górnikiem będzie nie tylko wydarzeniem dla Kasprzika, ale i dla kibiców gospodarzy. - Przyjeżdża klub z ekstraklasy. Nie ma wątpliwości, że to drużyna z olbrzymimi tradycjami. Ma uznaną markę w całej Polsce. Z takim przeciwnikiem Flota na co dzień się nie zmaga. To coś bardzo fajnego i pozytywnego - uważa golkiper. - Jeśli będziemy maksymalnie skoncentrowani, będziemy mogli sprawić niespodziankę! - deklaruje.
Flota Świnoujście - Górnik Zabrze
sobota, 17:00
sędziuje Szymon Lizak (Poznań)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów