Jeśli nie teraz, to kiedy? Zabrzanie mają sposób na "łowcę bramek"
28.10.2011
Obie ekipy mogą przed tym meczem zadać sobie pytanie: Jeśli nie teraz, to kiedy? Dla zabrzan Jagiellonia to idealny rywal na zakończenie, jak to powiedział przed derbami z Ruchem Adam Banaś, "małej zadyszki". Zespół z Białegostoku w tym sezonie na wyjeździe nie wygrał. W dodatku stracił poza swoim stadionem 14 bramek - najwięcej w całej lidze.
A co przemawia za tezą, że to jednak goście będą górą? Aktualna forma Górnika - dwie porażki z rzędu na własnym, cichym ostatnimi czasy, stadionie oraz sześć ligowych meczów bez zwycięstwa. Białostoczanie żywią też nadzieję, że uda im się powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu. Wtedy to Jagiellonia wygrała przy Roosevelta po bramce w doliczonym czasie gry.
- Z tego co pamiętam, spotkanie w naszym wykonaniu było na bardzo dobrym poziomie. To był jeden z lepszych meczów w naszym wykonaniu w tamtym okresie, a mimo to przegraliśmy. Na pewno takie porażki bolą, ale daliśmy radę się po niej podnieść. W tym meczu również jesteśmy w stanie powalczyć i pokazać charakter - zapowiada Bogdan Zając, asystent Adama Nawałki.
Defensywa Górnika najbardziej powinna się obawiać Tomasza Frankowskiego. Mimo 37 lat napastnik wciąż imponuje formą. Niedawno w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii polskiej ligi wyprzedził legendę zabrzańskiego klubu, Włodzimierza Lubańskiego.
"Franek" ma jednak problemy ze strzelaniem bramek na wyjazdach. Z dziewięciu bramek strzelonych w obecnych rozgrywkach, tylko dwie były zdobyte na wyjeździe - w pierwszej kolejce w Bielsku-Białej. Sposób na aktualnego króla strzelców ekstraklasy obrońcom Górnika może przekazać trener Zając, który razem z tym napastnikiem grał w Wiśle Kraków.
- To jest mój przyjaciel. Z boiska i nie tylko. Jest to człowiek z pełnym luzem. Dla niego nie ma nigdy sytuacji stresowych. A jak go powstrzymać? Najlepszym sposobem byłoby… zamknięcie Tomka na czas meczu w toalecie - uśmiecha się Zając.
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok
piątek, 18:00
sędziuje: Paweł Pskit (Zgierz)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Olkowski, Mączyński, Przybylski, Nakoulma - Kwiek - Zahorski.
A co przemawia za tezą, że to jednak goście będą górą? Aktualna forma Górnika - dwie porażki z rzędu na własnym, cichym ostatnimi czasy, stadionie oraz sześć ligowych meczów bez zwycięstwa. Białostoczanie żywią też nadzieję, że uda im się powtórzyć wynik z poprzedniego sezonu. Wtedy to Jagiellonia wygrała przy Roosevelta po bramce w doliczonym czasie gry.
- Z tego co pamiętam, spotkanie w naszym wykonaniu było na bardzo dobrym poziomie. To był jeden z lepszych meczów w naszym wykonaniu w tamtym okresie, a mimo to przegraliśmy. Na pewno takie porażki bolą, ale daliśmy radę się po niej podnieść. W tym meczu również jesteśmy w stanie powalczyć i pokazać charakter - zapowiada Bogdan Zając, asystent Adama Nawałki.
Defensywa Górnika najbardziej powinna się obawiać Tomasza Frankowskiego. Mimo 37 lat napastnik wciąż imponuje formą. Niedawno w klasyfikacji najlepszych strzelców w historii polskiej ligi wyprzedził legendę zabrzańskiego klubu, Włodzimierza Lubańskiego.
"Franek" ma jednak problemy ze strzelaniem bramek na wyjazdach. Z dziewięciu bramek strzelonych w obecnych rozgrywkach, tylko dwie były zdobyte na wyjeździe - w pierwszej kolejce w Bielsku-Białej. Sposób na aktualnego króla strzelców ekstraklasy obrońcom Górnika może przekazać trener Zając, który razem z tym napastnikiem grał w Wiśle Kraków.
- To jest mój przyjaciel. Z boiska i nie tylko. Jest to człowiek z pełnym luzem. Dla niego nie ma nigdy sytuacji stresowych. A jak go powstrzymać? Najlepszym sposobem byłoby… zamknięcie Tomka na czas meczu w toalecie - uśmiecha się Zając.
Górnik Zabrze - Jagiellonia Białystok
piątek, 18:00
sędziuje: Paweł Pskit (Zgierz)
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Olkowski, Mączyński, Przybylski, Nakoulma - Kwiek - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów