Jeśli Mysłowice nie zorganizują World Tour, kara będzie surowa

19.02.2011
Trzy miesiące pozostały do prestiżowego turnieju siatkówki plażowej w Mysłowicach. Czy impreza dojdzie do skutku? Potrzebny jest milion złotych. Kibice podpisują się pod petycją do marszałka województwa.
Mysłowice nie mają pieniędzy na organizację World Tour. - W budżecie zaplanowanym przez mojego poprzednika nie zostały na ten cel zabezpieczone pieniądze - rozkłada ręce prezydent miasta, Edward Lasok. Na wniosek naczelnika Wydziału Kultury, na imprezę zostało zarezerwowane 108 tys. złotych. To 10 procent środków.

W ubiegłym roku w organizacji pomógł Polski Związek Piłki Siatkowej. - Jesteśmy w stałym kontakcie z władzami związku oraz marszałkiem województwa. Robimy wszystko, aby turniej doszedł do skutku - zapewnia Lasok.

Gdyby to się nie udało, Mysłowicom grozi kara, która może być nawet większa niż koszty organizacji turnieju! 500 tysięcy to odszkodowanie dla Międzynarodowej Federacji Siatkówki. Do tego dochodzą zobowiązania wobec sponsorów generalnych cyklu World Tour - czytamy w "Sporcie".

Tymczasem sympatycy siatkówki i mysłowickiego turnieju wzięli sprawy w swoje ręce. Pod petycją skierowaną do marszałka województwa i prezydenta Mysłowic na stronie obrona-worldtour-w-myslowicach.pl podpisało się już ponad 1100 osób.
źródło: SPORT

Przeczytaj również