"Jeśli Justyna nie zagląda do internetu, to może oddalić presję"

15.02.2011
- Justyna Kowalczyk przez cały czas przebywa praktycznie za granicami Polski. To sprawia, że może presji odczuwać zdecydowanie mniej, bo mniej ma sygnałów z kraju - mówi Apoloniusz Tajner.
Coraz mniej czasu pozostaje do rozpoczęcia mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo, najważniejszej imprezy sezonu. Justyna Kowalczyk wciąż trenuje we Włoszech. O jej dyspozycję spokojny jest prezes Polskiego Związku Narciarskiego.

- Justyna bardzo solidnie przygotowuje się do występu w Oslo. Może nawet lepiej niż przed igrzyskami w Vancouver, bo teraz ma więcej przerw w startach. Wówczas praktycznie nie miała chwili odpoczynku. O formę Justyny jestem spokojny - mówi Apoloniusz Tajner.

Nie da się ukryć, że polska biegaczka jest jedną z faworytek mistrzostw świata w Oslo. To trudna rola. Tajner uważa jednak, że nasza zawodniczka powinna poradzić sobie z ciążącą na niej presją.

- Justyna przez cały czas przebywa praktycznie za granicami Polski. To sprawia, że może tej presji odczuwać zdecydowanie mniej, bo mniej ma sygnałów z kraju. Na pewno ta presja nie jest wywierana przez związek. Nie ma poklepywania kogoś po plecach i mówienia, że czekamy na medal. Jeżeli tylko Justyna zbyt często nie zagląda do internetu w nieodpowiednie miejsca, to myślę, że ma szanse na to, by tę presję od siebie oddalić - podkreśla Tajner.
źródło: justyna-kowalczyk.pl

Przeczytaj również