Jedyny plus porażki?

24.11.2014
Tomasz Wolak w przerwie meczu z Sandecją zdecydował się na zmianę. Doświadczonego Marcina Razewicza zmienił niedoświadczony Michał Biskup. 17-latek zanotował premierowe trafienie w pierwszym zespole tyskiego GKS-u.
Łukasz Sobala/PressFocus

W meczach z GKS-em Katowice i Dolcanem Ząbki Michał Biskup na placu gry pojawiał się w końcówkach. W spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz spędził na boisku ponad 45 minut. Po porażce 2-7 ciężko o jakiekolwiek pozytywy. Jedynym jest bramka klubowego wychowanka. Młody pomocnik w końcówce meczu zachował się niczym doświadczony „grajek”. Precyzyjnym uderzeniem po ziemi wpisał się na listę strzelców. – Po pierwszej połowie nie można mówić, że źle graliśmy. Straciliśmy tylko jedną bramkę, która była spokojnie do odrobienia. Wiele czynników złożyło się na klęskę po przerwie. Myślę, że spotkanie przegraliśmy przede wszystkim w głowie, byliśmy też gorsi w środku pola, a w końcówce nie wytrzymaliśmy chyba kondycyjnie tego meczu – powiedział po blamażu z Sandecją Biskup. – Jestem sportowcem, dlatego w każdym spotkaniu chcę walczyć o zwycięstwo. Ten wynik bardzo boli, ale byłbym wkurzony tak samo, gdybyśmy przegrali np. 2:0. Już we wcześniejszych spotkaniach miałem dwie okazje na strzelenie bramki, tym razem udało się. Nie cieszę się jednak z gola, bo co z tego, jeśli po tym meczu wszyscy będą pamiętać tylko rozmiary w jakich przegraliśmy – dodał wychowanek GKS-u.

źródło: sportslaski.pl/gkstychy.info

Przeczytaj również