Jeden, dwa, trzy... mało! "Może w następnym meczu będzie pięć bramek..."

07.10.2012
Kiedy ostatni raz Górnik miał taką świetną passę w ekstraklasie? Tego nie pamięta nawet Stanisław Oślizło! - Może się okazać, że będziemy zespołem ubiegającym się o najwyższe trofea w kraju - mówi legenda.
Obecny doradca zarządu oglądał wczorajszą potyczkę z trybun. Z postawy Górnika był oczywiście zadowolony. - Przyjechaliśmy jako faworyci. Porównując umiejętności zawodników Podbeskidzia i Górnika, są one po naszej stronie. To się sprawdziło - przyznał.

Przewaga gości była dosyć duża, a zwycięstwo mogło być jeszcze okazalsze. - Strzelenie trzech bramek na wyjeździe i wypracowanie tylu stuprocentowych okazji świadczy o tym, że zespół grał bardzo dobrą piłkę. Zabrakło skuteczności. Może w następnym spotkaniu na pięć okazji będzie pięć bramek... - zastanawia się legenda Górnika. Oby tylko w kolejnych meczach "Trójkolorowi" nie zaspali w ostatnich minutach, jak to miało miejsce przy Rychlińskiego...

Górnik na kolejną przerwę reprezentacyjną - Trzeba sięgnąć bardzo głęboko do historii, bo ostatnie lata nas nie rozpieszczały - skomentował Oślizło. Czy zdaniem wybitnego obrońcy zabrzanie mogą powalczyć w tym sezonie o coś więcej, niż tylko środek tabeli?
 
- Nie powiem, że nie. Na początku sezonu stawialiśmy, aby ta liga jakoś w miarę spokojnie wyglądała, a dzisiaj rozmawiamy o tym, czy dogonimy Legię Warszawa. Może się okazać, że będziemy zespołem ubiegającym o te najwyższe trofea w kraju - ocenił szanse Górnika.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również